Przeczytałem korespondencję żony, gdzie w szczegółach opisuje swojego byłego

Przedwczoraj w nocy przypadkowo przeczytałem korespondencję mojej żony z przyjaciółką, gdy ona spała – zacząłem się zastanawiać, o czym rozmawiają. Czy piszą coś o mnie (jesteśmy dopiero co po ślubie i teraz spędzamy miesiąc miodowy)? Nic o sobie nie znalazłem, ale znalazłem, jak dyskutują na temat jednego z byłych kolegów z mojej żony.

Przyjaciółka mówi, że niedawno się z nim spotkała i zobaczyła na jego profilu społecznościowym ich wspólne zdjęcie z balu studniówkowego i postanowiła zapytać o niego moją żonę. A moja pisze: “Nie warto się w niego zakochiwać i budować poważnego związku, bo to zbiry, ale do łóżka na pewno warto się położyć – będziesz wspominać, jak najlepszego… w swoim życiu”. I potem opisuje wszystko tak szczegółowo, zarówno jego rozmiar, jak i to, jak spędziła z nim całą noc… i że potem następnego dnia ledwo chodziła i że nigdy wcześniej ani potem nie doświadczyła czegoś takiego jak z nim.

Przyjaciółka była tym zdziwiona i napisała: “Wow, widzę, że sama też nie pogardziłaby z nim spędzeniem nocy”. Moja żona odpowiedziała tylko emotikonem. Po takim wydarzeniu przez kolejne dwa dni nie mogę normalnie spać ani jeść. Żona chodzi po domu i pyta, co się stało, a ja nie mogę porozmawiać o tym – drżą mi ręce i nogi, gdy myślę o tym, co przeczytałem. Powiedziałem, że pewnie coś nie tak zjadłem.

Moja żona jest bardzo piękna – nigdy nie brakowało jej uwagi mężczyzn, i wiedziałem, że miała przed mną wielu mężczyzn. Ale to nigdy mnie nie martwiło wcześniej. Wiem, że mnie kocha, w przeciwnym razie dlaczego by wyszła za mnie – nie jestem na tyle bogaty, żeby myśleć, że z merytorycznych powodów.

Ale patrząc na to, jak barwnie opisywała ich seks, a nawet w naszym miesiącu miodowym, obawiam się, że wciąż go chce. Nie wiem, co mam zrobić: cały czas krążą mi w głowie myśli: “A co jeśli w łóżku ze mną wyobraża sobie go”? Czy będzie mi wierna, jeśli nagle znowu jej zaproponuje spotkanie. Gdybym jej nie tak bardzo kochał, od razu bym ją zostawił, a teraz nie wiem, co robić.