Syn postanowił zabrać matce prezent, który podarowała jej córka

Brak słów, jak to przykre!

Moja mama niedawno obchodziła 50. urodziny. Z mężem zastanawialiśmy się i doszliśmy do wniosku, że kolejny sprzęt kuchenny to nie jest dobry pomysł. Lepiej dać jej pieniądze, niech odpocznie gdzie zechce. Zebraliśmy 2000 dolarów, włożyliśmy do pięknej kartki i zaproponowaliśmy jej najlepsze opcje wypoczynku.

Chcę powiedzieć, że nasza matka, jak wiele matek, często wiele sobie odmawiała na naszą, moją i brata, korzyść. Dorastaliśmy bez ojca, który odszedł od mamy, gdy miałam rok, a brat – 3 lata. Zakochał się w innej, zapomniał o nas i po prostu wyjechał. Od tego czasu nie mieliśmy z nim żadnego kontaktu.

Podczas uroczystości podarowaliśmy matce nasz prezent od mnie i męża, złożyliśmy życzenia i wyjaśniliśmy, na co są przeznaczone pieniądze. Brat i jego druga żona podarowali matce żyrandol. Nawiasem mówiąc, wygląda na to, że dostali go na wesele. Ale nie będziemy wnikać w szczegóły.

Mama była zadowolona z naszego prezentu. Długo myślała, pytała nas o zdanie, co lepsze – jechać nad morze czy do dobrego sanatorium, żeby poprawić zdrowie.

Następnego dnia po uroczystości mama zadzwoniła do mnie ze łzami i przeprosinami.

Okazuje się, że mój brat spowodował wypadek samochodowy, człowiek trafił do szpitala i prosi o pieniądze, żeby nie składać zeznań na policji. W przeciwnym razie bratu grozi więzienie. Co ciekawe, poszkodowany poprosił dokładnie o 2000 dolarów.

Mama, oczywiście, je oddała – przecież nie chce, by syn trafił za kraty.

Oczywiście, byliśmy w szoku. Natychmiast zadzwoniliśmy do brata, który opowiedział nam tę samą historię. Wyraziliśmy mu słowa wsparcia – w końcu różne rzeczy się zdarzają. Dobrze chociaż, że poszkodowany żyje, a w szpitalu go opatrzą.

Tydzień później dowiedzieliśmy się – nie było żadnego wypadku. Po prostu brat z żoną zmyślili i chcieli oszukać matkę i nas. Zabrane mamie pieniądze już wydali – kupili sobie modne ubrania i dobry telefon.

Brak słów, jak to przykre! W końcu matka zawsze dawała nam wszystko, co najlepsze, ani razu nigdzie nie wyjechała odpocząć. A on postanowił po prostu przywłaszczyć jej pieniądze.

Mamie nic nie powiedzieliśmy. Zamiast tego będziemy ściągać pieniądze od brata – niech oddaje jej jako dług.