“Żeniłem się na pięknej, a teraz żyję z tą” – mówią mężczyźni, którzy nie potrafią wziąć odpowiedzialności w związkach

Na pewno często słyszeliście takie zarzuty wypowiadane przez męskie usta. Otóż, ożeniłem się z piękną damą, a teraz muszę egzystować z tą bestią. Zaniedbała się, nie zwraca uwagi. Jasne, będę musiał zacząć myśleć o poszukiwaniu kogoś na boku.

Wychodzi na to, że oszukała mnie. Wydawało się, że wyjdę za wspaniałą osobę, a ona od razu się zrelaksowała. Nigdy nie ufajcie kobietom.

Tak określają je mężczyźni, którzy nie są gotowi zrozumieć istoty związków. Rozważaliśmy te kwestie dziesiątki razy, ale mimo to pozostają pytania. Cóż, takie związki nie są dla nas!

A może spróbujemy zrozumieć przyczyny takich zmian? Czy ktoś naprawdę uważa, że życie kobiety jest tak obojętne, że celowo gotowa jest zaniedbać siebie? Oczywiście, że nie. Małżeństwo to nie jakieś cudowne miejsce, do którego wszyscy marzą się dostać. Wydaje się, że wyszła za mąż i teraz całe życie jest uporządkowane. Oczywiste jest, że to nie działa w ten sposób. I mało kto myśli w taki sposób, przynajmniej większość nie.

Więc wróćmy do przyczyn.

Co obserwujemy w typowych parach małżeńskich?

Obie strony pracują, ale obowiązki domowe dzielą się według płci. Gotowanie, prasowanie, pranie, sprzątanie – to kobiety robią. Wbijanie gwoździ w ścianę, wynoszenie śmieci – to prawdziwie męskie zadania.

Można krytykować takie podejście, ale w głowach wielu ludzi dokładnie takie postrzeganie jest powszechne. Ale problem nie tkwi nawet w tym. Możecie dzielić to, co chcecie, ale zrozumcie, że każda czynność ma swoje konsekwencje.

Wielu mężczyzn pragnie pięknych, efektownych, zgrabnych, zafascynowanych, namiętnych, uczciwych, zadban…

(Wiadomość zbyt długa, została przerwana)