35-letni samotny mężczyzna opowiedział o swoich wymaganiach wobec kobiet – samotność jest dla niego naturalna

Dość często w Internecie natrafiamy na różne wypowiedzi, komentarze i opinie. Ktoś mówi o tym poważnie, ktoś żartuje, a dla innych jest to po prostu powód do dyskusji.

Jaka powinna być idealna kobieta? Na ten temat istnieje wiele opinii. I są one bardzo zróżnicowane i niepodobne do siebie nawzajem.

Spotkałem jednego człowieka, który cierpiał z powodu samotności i chciał znaleźć partnerkę. Ale jego wymagania, delikatnie mówiąc, mnie zaskoczyły.

Paweł, 35 lat, kawaler, szuka partnerki. Nie może zrozumieć, co jest nie tak. Uważa, że jest niezłym facetem, ma dobrą pracę i godziwe zarobki, ma swoje zainteresowania. Ale nie ma szczęścia z kobietami. Jedne go wykorzystują, inne go nie doceniają, a jeszcze inni go po prostu ignorują. Każdy nowy związek kończy się po miesiącu. Nie rozumie, w czym problem, i jak go rozwiązać. Dlatego postanowiono dowiedzieć się, jaką widzi swoją wybrankę.

Jakie to są założenia, które tak go przerażają i zaskakują? Przeanalizujmy to szczegółowo, punkt po punkcie.

1. Piękna i efektowna. Bądźmy szczerzy, wygląd jest dość ważny. I my, mężczyźni, podchodzimy do tego bardzo odpowiedzialnie. Boimy się, jeśli można tak powiedzieć, nie trafić w gust. Ale nie wszyscy znają umiar, niektórzy wybierają partnerkę, która nie jest na ich poziomie.
2. Wykształcona. A jak inaczej? Sam jest wykształcony i uważa, że jego żona też powinna taka być. To jego status i prestiż. Poza tym będzie miał z nią o czym rozmawiać.
3. Domowa i gospodarna. Oczywiście, gotowanie, pranie, sprzątanie i opieka domowa będą jej obowiązkami. I nie tylko obowiązkami, ale jeszcze musi robić to doskonale. W przeciwnym razie po co mu w ogóle żenić się?
4. Niewymagająca. Nie potrzebuje partnerki, która zawsze będzie go zapraszać na podróże. Nie lubi tych, które oczekują jakiejś uwagi, bukietów, itp. Chce skromnej dziewczyny, która wszystko akceptuje i jest wdzięczna za wszystko.
5. Pracowita. W dzisiejszym świecie wszyscy musimy pracować. On nie chce utrzymywać nikogo, więc ona musi sama siebie utrzymywać. Jeśli tego nie ma, to nawet nie rozpoczyna z nią rozmowy.
6. Dzieli moje zainteresowania. Wspólne plany, cele, pasje. To fundament, jakby to powiedzieć. Podstawa podstaw. Chce zawsze poruszać się z nią w tym samym kierunku i tempie.
7. Posłuszna i uległa. Oczywiście, nie może mieć swojego zdania i nie powinna. Zawsze go słucha, bo on jest mężczyzną i głową rodziny. Jego słowa są prawem.
Choć w niektórych fragmentach tego tekstu jest sens, ogólnie wydaje się trochę zagmatwany. Możemy znaleźć 4 lub 5 punktów spośród 7, ale zebranie wszystkiego w jednej osobie wydaje się mało prawdopodobne. Powodem jest to, że wiele punktów wzajemnie się wyklucza.

Sami zobaczcie:

Ona pracuje, utrzymuje się sama, dba o swój wygląd, by być atrakcyjną, ale jednocześnie nie powinna chcieć więcej i zawsze być posłuszna. Bądźmy szczerzy, czy to jest możliwe? Ona jest samodzielna, efektowna i atrakcyjna, a jednocześnie ma milczeć i nie wyrażać swojego zdania. Ponadto, mimo wszystkich swoich osiągnięć, musi jeszcze zajmować się obowiązkami domowymi. To także wydaje się mało prawdopodobne.

Chodzi nie o to, że on jest zły lub żąda zbyt wiele. Każdy ma prawo mówić to, co chce i marzyć. Tutaj chodzi o to, że punkty są ze sobą sprzeczne. Nie możemy kupić Lamborghini i spodziewać się, że będzie pełnić funkcje pick-upa. Tak samo nie możemy oczekiwać od ciężarówki, że będzie sportowym bolidem.

Wygląda na to, że nasz 35-letni Paweł skazany jest na samotność. Nie ma żadnej szansy na zrealizowanie wszystkich 7 z 7. Jak bardzo by tego nie chciał.

Wiecie, w czym rzecz, i dlaczego wybrał właśnie te punkty? Najczęściej wynika to z własnego niechętnego nastawienia do budowania relacji. Może tylko udawać, że tego pragnie i marzy o tym, ale tak naprawdę boi się i unika tego. Dlatego wymyślił coś, co jest niemożliwe do zrealizowania. Sam siebie ogołocił i cierpi z tego powodu.

To bardzo częsty problem. Tworzymy jakiś obraz i mamy nadzieję, że stanie się on rzeczywistością. Ale w rzeczywistości ten obraz nigdy nie może stać się częścią naszego życia.

Gdyby naprawdę chciał budować relacje, włożyłby w to wysiłek, znalazłby kompromis i wybrałby coś z tego, co istnieje.