Mam 53 lata. Mam męża i dorosłe dzieci. A niedawno spotkałam swojego kolegę z klasy, którego kochałam szczerze wiele lat temu. Nigdy nie myślałam, że w moim wieku zechcę odejść od męża, zignorować dzieci i krewnych, ale postanowiłam, że mam prawo zacząć nowe życie i nie obchodzi mnie, co ludzie na to powiedzą.

Nigdy nie sądziłam, że znajdę się w takiej trudnej sytuacji, zawsze tylko słuchałam opowieści moich przyjaciółek i znajomych. Mówiąc krótko, moje życie ostatnio zamieniło się w coś niezrozumiałego. Dziwne, że wszystko stało się zaraz po tym, jak skończyłam 53 lata.

Dzieci są już dorosłe i nie wymagają mojej ciągłej uwagi. Uczucia do męża zniknęły, żyjemy razem jak sąsiedzi.

Jednak pewnego dnia spotkałam swoją szkolną miłość. Zazwyczaj ludzie w moim wieku rzadko doświadczają czegoś takiego wobec nieznajomych lub starych znajomych, ale moje szczere uczucia powróciły do mnie jak za młodu.

Zaczęliśmy się komunikować, a wkrótce okazało się, że Mikołaj ma taką samą sytuację jak ja. Jako dwoje bliskich dusz, które rozstały się na jakiś czas. Od razu zrozumiałam, że jeśli w szkole nic z tego nie wyszło, to teraz jest prawdziwa szansa, by zmienić swoje życie na lepsze. Przyjęcie tych myśli było trudne, ponieważ miałam dzieci i męża, ale w duszy zostawiłam ich wszystkich daleko za sobą. Nie obchodziło mnie już to, czym żyłam przez te wszystkie lata. Nie interesował mnie ani mój mąż, ani moje dzieci. Naprawdę było mi wszystko jedno, co oni pomyślą.

Teraz rozumiem, że między mną a nim jest to poważne i jestem nawet gotowa się rozwieść. Ale jasno rozumiem, że dzieci mnie nie zrozumieją, tak samo jak mąż. Co więcej, nie zrozumieją mnie moi krewni i bliscy. Powinnam brać pod uwagę to, co ludzie powiedzą o mnie, że w moim wieku zdecydowałam się wyjść za mąż.

Ale w głębi duszy wiem, że jest mi to obojętne.

Rozumiem również, że moje dzieci mnie prawdopodobnie nie zrozumieją. Nie wiem, co będą o mnie myśleć, gdy dowiedzą się o moim czynie, ale znowuż, to jest moje życie, a nie ich. Dlaczego powinnam się tłumaczyć przed dorosłymi ludźmi?

Nie wiem, czy dobrze zrobię, jeśli w moim wieku odejdę od rodziny do innego człowieka.