O tym, że Michał ma inną kobietę, powiedziała mi nasza wspólna znajoma, a potem zadzwoniła do mnie ta kobieta i powiedziała, że między nią a moim mężem jest poważnie i żebym nie przeszkadzała ich szczęściu. Najbardziej zaskakujące jest to, że gdy Michał wrócił do domu, nie zaprzeczył, lecz szczerze przyznał, że to prawda. Dla mnie najgorsze jest to, że nawet niczego nie ukrywa, bo wie, że nie mam dokąd iść.

Można by powiedzieć, że mój mąż, Michał, nie jest teraz troskliwym i kochającym mężem. Ale kontynuowaliśmy życie razem, bo nie miałam dokąd iść. Wyszłam za niego dwanaście lat temu. Kiedy wychodziłam za niego, nie myślałam, że kiedykolwiek znajdę się w tak trudnej sytuacji. Chodzi o to, że Michał mnie zdradza, a ja mam dość znoszenia ciągłych zdrad mojego męża. Dla mnie najgorsze jest to, że nawet niczego nie ukrywa. Bo wie, że nie mam dokąd iść.

Gdy się poznaliśmy, Michał był zupełnie inny. Dawał mi kwiaty, prezenty, mówił, że mnie kocha. Zwróćcie uwagę, że przeprowadził się do naszego domu pół roku po naszym spotkaniu i poprosił mojego ojca o moją rękę. Jego propozycja była niespodziewana, ale tak przekonująca i autentyczna, że od razu się zgodziłam.

Potem przeprowadziłam się do niego. Nasze życie rodzinne było bardzo dobre, ale tylko przez pierwsze pięć lat. Po narodzinach córki zaczęłam zauważać jakieś dziwne zachowania mojego męża. Gdy zrozumiałam przyczynę jego zachowania, stało się to dla mnie bardzo nieprzyjemne. Zdałam sobie sprawę, że mąż mnie zdradza. Niestety, nie myliłam się.

Najpierw nasza wspólna znajoma mi o tym powiedziała, a potem zadzwoniła do mnie ta kobieta i powiedziała, że między nią a moim mężem jest poważnie, i że nie powinnam przeszkadzać ich szczęściu. Najbardziej zaskakujące jest to, że gdy Michał wrócił do domu, nie zaprzeczył, ale szczerze przyznał, że to prawda.

Mój mąż ma inną kobietę. Czego mu brakuje? Praktycznie nie mamy nieporozumień. Dbam o swój wygląd, o figurę. Poza tym w naszym mieszkaniu jest porządek. Opiekowałam się naszym dzieckiem, ale zawsze znajdowałam też czas dla męża. Może mu się ze mną nudzi? A może się mną znudził?

A kim jest ta inna kobieta, która wdarła się do naszej rodziny? Mąż nic o niej nie mówi. Jakie ma cele? Nie wiem, co robić w mojej sytuacji? Jak długo to potrwa? Jak wytrzymać współczujące spojrzenia sąsiadów?

Dawno temu zabrałabym córkę i pojechała do rodziców. Ale tam jest już ciasno bez nas. Brat z żoną i dzieckiem, moi rodzice i babcia mieszkają w jednym małym domu. Dla mnie z dzieckiem tam nie ma miejsca. A nie wiem, jak mąż zareaguje, jeśli zechcę zabrać córkę. Wieczorem czasami bawi się z nią, a nasza córka kocha tatę. Żyjemy w jego mieszkaniu. Nie mam do niego żadnych praw.

Jednocześnie mój mąż nigdy nie będzie dla mnie bliski. Żyjemy razem jak współlokatorzy. I nic więcej. A może nigdy mnie nie kochał? Tak, mówił, że mnie adoruje, ale może mnie oszukiwał? Teraz między nami jest pustka. Nie widzę sensu w takim współistnieniu. Mam dość tego wszystkiego, jestem zmęczona. Nie mogę zapomnieć o zdradzie męża.

Może porozmawiać z mężem i zapytać, co do mnie czuje? Ale co mi da ta rozmowa? Myślę, że nie poczuję się lepiej. Najbardziej przykry dla mnie i całkowicie niezrozumiały – nie przyznaje się do winy. Dlaczego jest tak obojętny? Co powinnam zrobić? Cierpieć dalej czy spróbować odejść od niego w nicość z córką na rękach?