— Przecież rozstaliśmy się z byłą po przyjacielsku! — tłumaczy się mąż

— Kasia nie wie, co robić. Nie ma konkretnych dowodów, ale jednak… — wzdycha pani Nina.

— Jak to nie ma? Jak on udowodni, że naprawdę tylko pomagał swojej byłej? Na miejscu twojej Kasi dawno bym się rozwiodła. To nie jest normalne! Ona powinna uciekać, a nie myśleć o kupnie wspólnego mieszkania i zakładaniu rodziny.

Młodsza córka pani Niny ma 31 lat. Wyszła za mąż stosunkowo niedawno, ale jej mąż był już wcześniej żonaty. Ma 8-letniego syna.

Zięciem kobieta jest zadowolona. Jest spokojny, pracowity i dobrze zarabia. Całkowicie utrzymuje swoją rodzinę i aktywnie pomaga byłej. Kasia jest zakochana po uszy, dlatego planuje mieć wspólne dziecko.

— Nie przeszkadzało mi, że był już żonaty. Tym bardziej że to jego żona zainicjowała rozwód. Zakochała się w innym mężczyźnie i postanowiła nie męczyć męża. Nie doceniła go, ogólnie — wspomina pani Nina.

Córka kobiety nigdy nie miała wielu wielbicieli, więc nie była zbyt wybredna. Cały wolny czas spędzała w domu — tylko od czasu do czasu wybierała się gdzieś z przyjaciółkami. Przez wszystkie lata miała tylko jeden poważny związek, który skończył się smutno, więc bała się angażować w nowe relacje.

Z Ilyą było inaczej. Kasia zakochała się po uszy i rozpłynęła się. W momencie ich poznania i pierwszego spotkania syn mężczyzny miał zaledwie 3 lata.

Była żona odeszła do innego mężczyzny, ale rok temu znów stała się wolna. Młody kawaler nie dążył do poważnych związków, a obcy dziecko go nie cieszyło. Ilya przez ten czas nawiązał komunikację z Kasią. Z byłą żoną nie stracił kontaktu, bo rozstali się pokojowo.

Na początku Kasia nawet nie myślała o zazdrości wobec byłej. Jednak ostatnio wizyty Ilyi u żony stały się zbyt częste.

— Zięć rozstał się z byłą bez skandalu, bo w ogóle nie jest konfliktowy. Przez całe lata utrzymywali przyjacielskie stosunki. Kiedyś myślałam, że to taki porządny mężczyzna, a teraz nawet nie wiem, co powiedzieć. Szkoda mi Kasi — wzdycha pani Nina.

Kasia i Ilya mieszkali w wynajętym mieszkaniu. Planowali w niedalekiej przyszłości wziąć wspólną hipotekę, ale potrzebowali jeszcze trochę pieniędzy. Ale wszystko się przewróciło.

Gdy przyjechała mama, zapytała córkę, gdzie jest jej mąż. Ta wyjaśniła, że Ilya pojechał do syna, bo chłopiec zachorował. Kobiety piły herbatę i rozmawiały o życiu. A potem teściowa się wymsknęła. Zadzwoniła do pani Niny i powiedziała, że wnuk jest już u niej od tygodnia, odpoczywają razem na daczy.

— Okazuje się, że syn zięcia ma wakacje, i dziecko jest całkowicie zdrowe. Teściowa zabrała wnuka do siebie, bo była żona jest w pracy — wspomina pani Nina.

Wtedy wszystko tajemne stało się jasne. Oczywiście, Kasia poczuła się urażona przez męża. Ten zaczął się tłumaczyć:

— Ona zdecydowała się zrobić remont w pokoju dziecięcym i kupiła meble. Trzeba było złożyć. Gdybym ci powiedział prawdę, nie pozwoliłabyś mi wyjechać. A kto to zrobi za mnie? To przecież mój dziecko — nie ma innego taty. Nie denerwuj się, postaraj się zrozumieć moją sytuację. Gdybym chciał być z byłą, dawno bym odszedł.

Przyjaciółka pani Niny uważa, że wierzyć zięciowi to głupota. Nie ma dymu bez ognia, więc nie bez powodu pojechał do byłej na tydzień. Nawet syna do matki wysłał! Żona jest sama, brakuje jej męskiej uwagi, więc postanowiła odzyskać męża. A Kasia powinna zabrać swoje pieniądze i złożyć wniosek o rozwód, zanim zostanie z niczym.

Kasia wciąż się zastanawia. Bardzo kocha Ilyę, więc nie chciałaby się rozwodzić. Ale bez zaufania nie można zbudować normalnej rodziny. Boi się, że była może odebrać jej ukochanego.

Czy bylibyście w stanie wybaczyć mężowi? Dlaczego Ilya tak postąpił?