Rodzina obróciła się przeciwko mnie, ponieważ nie chciałam nazwać córki imieniem babci

— Uważam, że nas zdradziła, postępując w ten sposób. Plunęła mi w twarz, tylko po to, by się poddać pod męża. To, kto jej zapewniał dostatek finansowy, tego słucha. Obcy ludzie stali się bliżsi niż my — oburza się starsza kobieta.

Córka tej kobiety, Alicja, ma 30 lat. Niedawno została mamą po raz drugi, ponieważ jej starszy syn już chodzi do przedszkola.

— Jesteśmy małżeństwem od 5 lat. Moja mama początkowo nie była zadowolona z mojego wyboru. Uważa, że wyszłam za mąż nie za Andrzeja, ale za jego pieniądze. Sprawa w tym, że teściowie są dość zamożni. W każdy sposób nam pomagają, a mamie to się nie podoba — westchnęła Alicja.

Skoro rodzice męża mają pieniądze, dlaczego odmawiać pomocy? Bardzo dobrze traktują synową i szanują wybór swojego dziecka, w przeciwieństwie do matki Alicji.

— Bardzo lubię Alicję. Jest gospodarna i dobra. Jej siostra też jest w porządku, ale z teściową mieliśmy pecha… Ciągle wtrąca się do ich rodziny, obraża i wyciąga konflikty z niczego — komentuje teściowa Alicji.

— Kupili im mieszkanie i samochód. A wiecie dlaczego? Ponieważ córka starszego syna nazwała dziecko imieniem dziadka. Wdarła się w zaufanie, dogodziła, tak można powiedzieć. Mogłaby przypomnieć sobie o swoim ojcu! Jak można być taką materialistką? — narzeka kobieta.

Chodzi o to, że w rodzinie teściów jest zwyczaj — nowo narodzonych chłopców nazywają na cześć dziadków. Alicja wiedziała o tym jeszcze przed ślubem i nie miała nic przeciwko, bo imię ojca jej męża było normalne. Jednak mama zdecydowała, że skoro Alicja nazwała syna na cześć dziadka, to córkę nazwie na cześć jej matki. Czyli prababki.

Przy okazji, Alicja zawsze finansowo wspierała matkę, bo Helena — emerytka. Jednak ta wciąż jest niezadowolona. Często odmawia przyjęcia pieniędzy i mówi, że jej miłości nie można kupić za pieniądze, zarzucając córce materializm. Jak bardzo córka nie próbuje poprawić relacji, nic nie wychodzi.

— Powiedziała, że nie nazwie swojej córki na cześć mojej matki. Widzicie, nie podoba jej się imię Tamara. A ja uważam, że po prostu nie szanuje naszej rodziny, dlatego nie chce utrzymywać kontaktów — westchnęła matka nowo upieczonej mamy.

— Mamo, dlaczego tak dramatyzujesz? Przecież ja też nie nazwałam córek na cześć babć — broni Alicji siostra.

— No i ty nie dałaś się kupić za pieniądze, jak ona. Specjalnie nazwała dziecko obcym imieniem, aby się poddać bogatym krewnym. Gdzie to widziano? Tym bardziej, że zdecydowała nazwać córkę Julią. Przypadek, że tak nazywa się babcia jej męża? Nie sądzę! — denerwuje się kobieta.

Alicja płacze dniem i nocą, ponieważ nie podoba jej się ta napięta atmosfera w rodzinie. Nie nazywała dziecka imieniem babci męża — to naprawdę przypadek.

Starsza córka próbowała przemówić matce do rozsądku i wyjaśnić, że swoim zachowaniem niszczy rodzinę, ale czy ona słucha? U Alicji na tle stresu już nawet mleko zniknęło.

— I ty też? Taka sama sprzedajna? Co ci kupili? No wy dziewczyny! Tylko pieniądze w głowie! — odpowiada starszej córce Helena.