Rok po rozwodzie zrozumiałem, że popełniłem błąd i chcę wrócić do rodziny. Doszedłem do jasnej świadomości, że lepszej od mojej żony po prostu nie ma: Maria zawsze mnie wspierała i była obok, ale ja nie doceniałem jej dobrego stosunku do mnie i teraz bardzo tego żałuję

To ja nalegałem na rozwód rok temu, wtedy wydawało mi się, że staliśmy się dla siebie obcymi. Początkowo było mi łatwo, nie żałowałem rozwodu, myślałem, że po tym moje życie się poprawi. Ale stało się coś, czego nie oczekiwałem – po pewnym czasie zdałem sobie sprawę, że nie mogę żyć bez byłej żony, brakowało mi jej. Wkrótce zacząłem próbować ponownie się zejść. Wiedziałem, gdzie pracuje była żona i kiedy wraca do domu.

Wieczorem czekałem ją przy pracy, gdy ją zobaczyłem, próbowałem zagadać, ale ona nawet nie chciała mnie słuchać. Powiedziała, że nie chce mnie widzieć w swoim życiu. Sprawa w tym, że Maria w żaden sposób nie może wybaczyć moich błędów. Kiedy byliśmy rodziną, żona chciała spędzać więcej czasu razem, a ja lubiłem wychodzić z przyjaciółmi. Razem byliśmy w małżeństwie prawie 10 lat.

Maria starała się we wszystkim mi dogadzać, wspierać i być obok, ale ja nie doceniałem jej dobrego stosunku do mnie. Często wychodziłem bawić się do późna, lubiłem długo posiedzieć z przyjaciółmi, zawsze robiłem to, co chciałem i nie słuchałem byłej żony. Często mieliśmy nieporozumienia z powodu drobiazgów, gdy żona prosiła mnie o pomoc w domu, ale ja znajdowałem wymówki, udawałem, że jestem zajęty. Sam przy tym zawsze wymagałem od byłej żony coraz więcej i więcej.

Wkrótce pojawiła się inna kobieta, Maria jakoś się o tym dowiedziała i odeszła ode mnie. Myślałem, że z nową pasją będzie mi lepiej, ale lepszej niż Maria nie ma nikogo. Jak mogłem być tak ślepy i nie doceniać wszystkiego, co mi dawała?

Obecnie staram się naprawić to, co zrobiłem. Pisałem do byłej żony w mediach społecznościowych, prosiłem o ostatnią szansę, mówiłem, że się poprawię. Maria odpowiedziała, że mi nie wierzy i nie chce już żyć z osobą, która jej nie docenia. Chcę wrócić do rodziny i jestem gotów zrobić wszystko dla tego. Niedawno kupiłem bukiet róż i czekając, aż była ukochana pójdzie do pracy, wręczyłem jej je. Ale była żona nie przyjęła mojego prezentu, powiedziała, że niczego ode mnie nie potrzebuje.

Smutno mi od uświadomienia sobie, że zrujnowałem swoją rodzinę i straciłem wszystko: kochaną żonę, naszą wspólną córeczkę i szczęśliwą przyszłość. Teraz moje życie jest pełne szarych barw, nie mogę znaleźć sposobu do byłej żony, nie mogę zasłużyć na zaufanie. Zapomnieć o niej i zacząć nowe związki też mi się nie udaje. Wszystkie moje próby kończyły się tym, że zaczynałem opowiadać dziewczynom o przeszłych związkach.

Tylko teraz zrozumiałem, że Maria – dla mnie najdroższa osoba na świecie i jestem gotów zrobić wszystko, aby tylko wrócić do rodziny. Ostatnią moją szansą stała się była teściowa. Nawet do niej zwróciłem się o pomoc, chociaż było bardzo trudno przełamać swoją dumę. Ale ona zdecydowała zachować neutralność i nie ingerować w nasze relacje. Nie rozumiem jej, czy ona nie chce szczęścia dla własnego dziecka?

Teraz rozumiem, jak mojej żonie było ze mną trudno. Bo ja wcześniej postępowałem z nią tak, jak ona teraz postępuje ze mną. Nie doceniałem byłej żony wtedy, a ona teraz mi nie wierzy. Nie mogę przekonać ukochanej kobiety, że naprawdę się zmieniłem. Nadal żona nie dopuszcza mnie blisko nich z córką. Jak wrócić do rodziny? Co jeszcze zrobić, aby mnie wybaczyła i uwierzyła, że się zmieniłem?