W wieku 40 lat moja siostra poznała Andrzeja. Jest bogatym człowiekiem, ma duży dom i własny biznes. Anna zaczęła pakować swoje rzeczy, aby do niego wyjechać. Od razu zrozumiałam, że coś tu jest nie tak

W wieku 40 lat moja siostra poznała Andrzeja. Jest bogatym człowiekiem, ma swój duży dom, samochód i własny biznes. Anna zaczęła pakować swoje rzeczy i przeprowadzać się do niego. Poprosiłam, żeby trochę poczekała.

– Mam już 40 lat, nie chcę na nic czekać. Powinnaś się cieszyć za mnie.

Cieszyłam się, bo my z kuzynką miałyśmy dobre relacje od dzieciństwa. Nasi rodzice dużo pracowali, bo życie było trudne, więc wychowywała nas babcia.

Anna pojechała do Andrzeja i zaczęła żyć dostatnio i szczęśliwie. Często chwaliła się, że ma gosposię i ogrodnika. Kiedy opowiadałam coś o swoim życiu, nie interesowało ją to, bo miała teraz swoje, inne zainteresowania.

Często prosiłam Annę, żeby odwiedziła babcię, ale nigdy nie miała na nią czasu, rzadko wpadała na godzinkę, kupowała produkty i przez miesiąc znowu jej nie było.

Kiedy babcia zmarła, to my się nią opiekowaliśmy, a jej mieszkanie zostało nam. Siostra nawet go nie chciała, więc sprzedaliśmy je z mężem. Potrzebowaliśmy zrobić remont.

Z czasem siostra szczęśliwa zadzwoniła, że sprzedają z Andrzejem majątek i kupują nieruchomość za granicą. Na stare lata będzie mieszkać nad morzem.

Anna mieszkała z Andrzejem nad morzem przez rok, a potem on zmarł. Jak się okazało, miał dorosłą córkę. Cały majątek teraz należy do niej.

Anna wróciła do nas bez grosza i poprosiła, żeby mogła chwilowo u nas zamieszkać.

Nie mogłam odmówić siostrze, ale jej pobyt u nas przeciągnął się na dwa lata. Ma prawie 50 lat, trudno znaleźć pracę, znalazła jakąś, gdzie zarabia bardzo mało. Kupujemy dla niej produkty, daję jej swoje ubrania. To bardzo nie podoba się mojemu mężowi, bo siostra mieszka w pokoju dziecięcym, a nasze dzieci tulą się w drugim, najmniejszym pokoju.

Kiedyś pojechałam w delegację, a kiedy wróciłam, mąż robił remont, a siostry nie było.

– Nie mogłaś jej powiedzieć, że trochę nam przeszkadza, więc zrobiłem to sam. Nie martw się, spokojnie wszystko wyjaśniłem Annie, zrozumiała mnie. Tak będzie lepiej dla wszystkich. Nie możemy latami karmić jeszcze jednej dorosłej osoby.

Przez miesiąc milczałam, było mi niezręcznie. Potem chciałam porozmawiać z siostrą, dowiedzieć się, jak sobie radzi. Ale nie mogę się do niej dodzwonić. Nie wiem, jak teraz wygląda jej życie. Bardzo żałuję przeszłości. Może powinnam była postąpić inaczej.

Od ludzi słyszałam, że Anna pojechała pracować do Niemiec. Mam nadzieję, że to przeczyta i zadzwoni do mnie. Tęsknię za moją siostrzyczką.