Z Pawłem jestem w małżeństwie od 35 lat. Rok temu zobaczyłam jego korespondencję z inną kobietą. Mąż zapewniał, że między nimi nie ma nic poważnego. Minął rok, nic się nie zmieniło, siostra radzi zostawić męża, ale nie mogę opuścić domu na stare lata

Ze swoim mężem Pawłem jestem w małżeństwie od 35 lat. W życiu przeszliśmy przez różne rzeczy, bo nie ma idealnych rodzin, każdy ma swoje problemy.

Mamy dwoje dzieci, które teraz mają swoje rodziny i mieszkają osobno.

Rok temu, przypadkowo, zobaczyłam korespondencję mojego męża z inną kobietą. Kiedy zaczęłam z nim o tym rozmawiać, Paweł powiedział, że to była zwykła rozmowa, kilka wiadomości i nic więcej, nic poważnego. Już zaczęłam zapominać o tym incydencie, zrobiło się trochę spokojniej.

Ale okazało się, że ta korespondencja nigdy się nie skończyła, nadal trwa.

Miałam z mężem poważną rozmowę, już prawie miesiąc nie rozmawiamy, dzieciom nic nie mówiłam.

O tym wiedzą tylko moja siostra i przyjaciółka. Radzą mi zostawić męża. Ale niedługo skończę 60 lat, co ja będę sama robić? Łatwo im mówić, ale nie mogę opuścić swojego domu na stare lata. Ale na duszy jest mi ciężko, nie wiem, co robić.