— Zajmij się swoją rodziną! Czego ty tu szukasz? — rodzice wyrzucili mnie z domu

Moi rodzice nie wspierają mnie, ale mojego męża. Nawet kiedy nie ma racji, stają po jego stronie. Oczywiście, nie jest mi przyjemnie słyszeć za każdym razem, że wszystko jest moją winą, bo mam trudny charakter.

Pewnego razu mocno pokłóciłam się z mężem. Był to dzień wolny. Pił cały dzień z przyjaciółmi, a wieczorem wrócił do domu.

— Gdzie jest obiad? — zaczął krzyczeć.

— Jeszcze niczego nie ugotowałam, właśnie wróciłam ze sklepu.

— Miałeś wolne. Gdzie się włóczyłeś cały dzień, że nie zdążyłeś niczego przygotować?

Cicho poszłam do pokoju i zaczęłam pakować rzeczy. Zrozumiałam, że nie mogę dłużej znosić takiego lekceważącego stosunku. Mężowi było wszystko jedno, że zabrałam syna. Był przekonany, że wkrótce wrócę.

Kiedy przyjechałam, usłyszałam odpowiedź od rodziców:

— Po co przyjechałaś? Zajmij się swoją rodziną! Zamiast biegać po salonach, powinnaś dbać o męża!

— Gdyby twoja matka tak się zachowywała, dawno bym znalazł sposób. Twój mąż jest bardzo dobry i cierpliwy, — dodał ojciec.

Zrozumiałam, że od tej pory mogę liczyć tylko na siebie. Bardzo bolało mnie, że odwrócili się ode mnie bliscy ludzie, ale nic nie mogłam na to poradzić.