Zostawiła mnie dla bogatego faceta, a potem znów połączył nas los

Po raz pierwszy zakochałem się na trzecim roku studiów. To była prawdziwa miłość, której nie dało się wytłumaczyć. Była tak piękna, że stopniowo traciłem dla niej głowę. Jednak Olesia była bardzo wymagająca — nie mogłem spełnić jej oczekiwań.

Wydawałem na nią wszystkie swoje pieniądze. Byłem gotów oddać jej wszystko, bo kochałem ją mimo wszystko. Spełniałem jej życzenia, ale ona chciała więcej. Próbowałem pożyczać pieniądze od znajomych, szukałem dodatkowych zajęć i organizowałem seanse filmowe w domu, bo nie miałem wystarczająco pieniędzy. Doszło nawet do intymnych zbliżeń, ale moje szczęście nie trwało długo.

Po trzech miesiącach dowiedziałem się, że ukochana mnie zdradza. Mój rywal był biznesmenem, więc rozwiązywanie konfliktów nie miało sensu. Wiedziałem, że dla Olesii pieniądze są zbyt ważne. Poprosiłem ją tylko o zwrot płyt, których razem słuchaliśmy. Ale ona odmówiła, uznając je za prezenty. Nie chciałem się kłócić ani robić scen. Postanowiłem, że zostaną one w przeszłości, podobnie jak te bolesne wspomnienia.

Od naszego ostatniego spotkania minęło 15 lat. Przez ten czas miałem różne kobiety, ale wspomnienia o Olesii wciąż nosiłem w sercu. Niedawno przypadkowo spotkaliśmy się w kawiarni. Zaprosiłem ją na kawę. Zaczęła narzekać na swoje życie. Mówiła, że była już trzy razy mężatką i bez powodzenia — trafiała na samych skąpców.

Obecnie aktywnie szuka kolejnego „sponsora”. Uważnie mnie obserwowała, zwracając uwagę na zegarek i samochód, którym przyjechałem. Wygląda na to, że spełniałem jej kryteria.

Ale nie zamierzałem popełniać tych samych błędów. Opłaciłem rachunek i wyszedłem. Trudno mi sobie wyobrazić, ile majątku zabrała swoim mężom. Widocznie, ja wyszedłem z tego najlżej.