Już sama nie wiem, czy warto robić przetwory? Jedna z krewnych powiedziała, że to przeżytek

Zastanawiam się, czy warto nadal robić przetwory z warzyw i owoców. Tak, to zajmuje dużo czasu, a teraz w każdym sklepie można znaleźć wszystko, czego się zapragnie. Myślę, co z tym zrobić. Dlaczego postanowiłam poruszyć ten temat? Opowiem wam historię.

Kilka dni temu zadzwoniła do mnie jedna z krewnych. Zaczęła pytać, czy robiłam przetwory z cukinii, bo jej mąż bardzo je lubi. Powiedziałam, że mam mnóstwo takich przetworów i może przyjść, żeby wybrać, co jej się podoba. Umówiłyśmy się na sobotę. Kiedy się spotkałyśmy, zaczęła się rozmowa.

— I co, nie męczy cię ciągłe robienie tylu słoików? Przecież teraz wszystko można kupić w sklepach.

Nie rozumiałam, skąd takie pretensje, przecież sama przyjechała po moje przetwory, a teraz tak mówi. Mogła pójść do sklepu, skoro tam jest tego dużo.

Postanowiłam tego nie mówić, nie chciałam wywoływać konfliktu. Powiem tylko tyle, że ta kobieta jest bardzo bezpośrednia. Mówi, co myśli. Nie mamy bliskich relacji, ale pomyślałam, że warto jej chociaż zaproponować herbatę, więc poszłyśmy do kuchni. W tym czasie robiłam jeszcze pastę z cukinii, bo miałam ich bardzo dużo.

Usiadłyśmy na herbatę, a krewna znów zaczęła mówić o przetworach.

— Jestem w szoku, tyle czasu na to wszystko poświęcasz. Nie szkoda ci marnować weekendów? Przecież możesz pójść do sklepu i kupić, co potrzebujesz. Czyżby brakowało ci pieniędzy?

Chciałam jej odpowiedzieć, że z finansami mam się dobrze, a to dlatego, że robię wszystko sama i nie wydaję pieniędzy na drogie przetwory ze sklepu.

Ale ona nie mogła przestać, kontynuowała temat.

— Zachowujesz się jak stara baba, stojąc nad tymi słoikami. Mogłabyś poświęcić czas na rozwój osobisty, zrobić coś dla siebie, zamiast stać przy kuchni. Ja na przykład zajmuję się jogą i radzę ci znaleźć sobie inne zajęcie niż robienie przetworów.

Szybko ją wyprosiłam, ale zrobiłam to tak, żeby nie wywołać konfliktu, wiedziałam, do czego dąży. Prawda, wizyta zostawiła niesmak.

To, że powiedziała mi, że zachowuję się jak stara baba, nie zasmuciło mnie. Pamiętam, jak moja mama robiła przetwory z różnych owoców i warzyw. To wywołuje we mnie miłą nostalgię. Myślę, że miłość do tego przejęłam właśnie od mamy.

Co o tym sądzicie? Czy powinnam się martwić, że poświęcam na to tyle czasu?