Miałam nadzieję, że teściowa będzie nam pomagać, ale po ślubie ona tylko przychodzi do nas w gości

W ogóle nie rozumiem matki mojego męża. Maria zawsze robi uwagi, ale w żaden sposób nie pomaga. Czy naprawdę myśli, że to coś zmieni na lepsze i uczyni nasze życie bardziej komfortowym?

Ostatnio jestem zmęczona ciągłym słuchaniem, że cokolwiek robię, wszystko jest nie tak. A mój mąż, Adam, nie potrafi jej nic powiedzieć.

Gdyby przynajmniej nam jakoś pomagała, a nie tylko dawała swoje rady, których nawet nie potrzebujemy. W rzeczywistości Maria nie pomoże nawet groszem, chociaż ma taką możliwość. Czy naprawdę tak trudno jest babci wyjść na spacer z wnukiem? Albo kupić czekoladę?

Moja mama mówi, że kiedy byłam mała, oni z ojcem też nie byli idealnymi rodzicami. A mimo to wyrosłam na całkiem dobrą osobę. I za to mogę podziękować tylko swoim rodzicom.

Rodzina mnie przekonuje, że Maria będzie się tak do mnie odnosić zawsze, jeśli teraz nie rozwiążę tej sytuacji.

Chcę tylko, żeby teściowa przestała dawać nam swoje rady, bo jestem dorosłą osobą i poradzę sobie sama.