Ona zaproponowała mojemu bratu: „Może ożenisz się ze mną? Będę idealną żoną, sprzątać w domu, mam własne mieszkanie i jestem gotowa wspierać cię we wszystkim!”

— Specjalnie kazałaś jej się ze mną spotkać? — zapytał brat pewnego dnia.

— O czym ty mówisz? Kogo prosiłam?

— Pamiętasz, kiedy poprosiłaś mnie, żebym pojechał do jednej twojej koleżanki, bo zepsuł jej się komputer? — przypomniał Nikita naszą rozmowę sprzed tygodnia. — Teraz nigdy nie pojadę do nikogo, jeśli mnie o to poprosisz! Jej namowy mi wystarczyły!

— Mówisz o Angeline? — zapytałam, przypominając sobie.

Angelina była moją koleżanką z uniwersytetu, ale po jego ukończeniu rzadziej się widywałyśmy, aż w końcu przestałyśmy się kontaktować. Teraz znów zaczęłyśmy się często widywać, rozmawiać przez telefon i czasem spotykać w kawiarni, żeby porozmawiać na żywo. Kilka tygodni temu zaczęła narzekać, że jej komputer nie działa prawidłowo i szuka kogoś, kto go naprawi. Mój brat zajmował się takimi naprawami i czasem dorabiał. Chociaż nadal studiował na uniwersytecie, miał dobre opinie, bo naprawił już wiele komputerów i laptopów.

Od razu zadzwoniłam do brata i powiedziałam, że znalazłam dla niego małą pracę, musiał pojechać do mojej starej znajomej. Mimo że miał wiele zadań na uniwersytecie, mógł poświęcić dwie godziny na naprawę, zwłaszcza że obiecano mu zapłatę. Angelina również mu ufała, więc czekała na niego w dowolnym czasie. Jednak zaraz po podaniu jej numeru brata, zaczęła zadawać dziwne pytania, interesowało ją, czy brat ma już kogoś i ile zarabia. Nie miałam wtedy czasu odpowiedzieć jej dokładnie, więc napisałam to, co wiedziałam, pomijając niektóre prywatne informacje, bo brat nie zgadzał się na ujawnianie wszystkiego.

— Oczywiście, że o Angeline, chciałaś, żebym odwiedził jeszcze kogoś z twoich koleżanek? — odpowiedział brat prawie krzycząc.

— Co się stało, że jesteś tak zły na moją znajomą?

— Przyjechałem do jej domu, wszedłem do mieszkania, a kiedy zacząłem dzwonić do drzwi, usłyszałem, że są otwarte. Wszedłem do ciemnego mieszkania i usłyszałem głos z jej pokoju, więc tam poszedłem. Na stole było kilka świec, pomyślałem, że nie ma prądu, ale później zauważyłem talerze z potrawami jak w restauracji, a dziewczyna siedziała za stołem i pokazała mi ręką, żebym usiadł. Powiedziałem jej, że nie jestem głodny i już jadłem w domu, więc zapytałem, gdzie jest zepsuty komputer. Musiałem go szybko naprawić, bo miałem jeszcze wiele rzeczy do zrobienia. Angelina odpowiedziała, że nie zaprosiła mnie z powodu komputera, bo działa już dobrze. Chciała się bliżej poznać.

Po pięciu minutach rozmowy zaproponowała, żebym się z nią ożenił, bo miała własne mieszkanie, zawsze trzymała dom w czystości i dobrze gotowała. Było mi śmiesznie, spakowałem swoje rzeczy i zacząłem się ubierać, myśląc, że to żart, ale było mi przykro, że straciłem na nią czas, do tego podróż do jej domu zajęła prawie godzinę. Chcesz wiedzieć, dlaczego się śmiałem?

— Dlaczego? — zapytałam.

— Ma taką figurę, jakby nigdy nie wychodziła z domu i jadła wszystko, co znajdzie w lodówce!

— Wydawało mi się, że widziałyśmy się półtora miesiąca temu i wyglądała bardzo szczupło! — odpowiedziałam bratu zamyślona.

— Miałem tylko podejrzenia, ale widocznie były prawdziwe! Jest w ciąży! Pewnie dlatego chciała mnie przekonać do ślubu, żeby po porodzie nie zostać sama. Czy ja naprawdę wyglądam na głupka? — zapytał brat. — Myślała, że zgodzę się ją poślubić, żeby ją utrzymywać z dzieckiem, które nawet nie jest moje!

Byłam w szoku po tym, co usłyszałam, bo moja znajoma nigdy nie mówiła o swojej ciąży i można było to wywnioskować już wtedy, gdy zapytała, czy brat ma dziewczynę. Po rozmowie telefonicznej z bratem od razu napisałam do Angeliny, a ona po prostu zablokowała mnie! Pewnie odnowiła kontakt ze mną tylko ze względu na mojego brata i lepiej by było, gdyby w ogóle się ze mną nie kontaktowała, bo to było bolesne dowiedzieć się, że mnie tylko wykorzystano.