Opowieść o tym, jak mój mąż odszedł do mojej dobrej znajomej i zostawił mnie samą z dziećmi

Pewnie wielu ludziom się to przytrafia, ale chcę opowiedzieć, jak mój mąż mnie zostawił, a ja musiałam całkowicie sama zajmować się dziećmi.

Miałam bardzo dobrą znajomą, z którą dobrze się dogadywałam, ale nawet nie podejrzewałam, że ona spotyka się z moim mężem przez około pół roku za moimi plecami. Ufałam tej znajomej, była nawet chrzestną mojej córki, a teraz nie wiem, czy kiedykolwiek będę mogła komuś zaufać. Mąż nie próbował mi nic wyjaśniać, widocznie było mu już wszystko jedno. Zrozumiał, że od dawna nic do mnie nie czuje i życie w takim małżeństwie nie ma sensu, więc lepiej się rozwieść.

Nie przyszłoby mi do głowy, że spotyka się z kimś z moich znajomych i trudno powiedzieć, jak długo mógłby mnie tak oszukiwać.

„Wierzę w ciebie, dasz radę wychować te dzieci i zawsze znajdziesz wyjście nawet z najtrudniejszej sytuacji! A ja będę żyć z Aliną, ona beze mnie nie da rady, tym bardziej że niedawno dowiedziałem się, że jest w ciąży,” — powiedział mąż z kilkoma walizkami w rękach, stojąc już w progu, po czym wyszedł.

Może udałoby mi się zapomnieć o mężu, gdybym nie urodziła z nim dwojga dzieci, ale było mi bardzo przykro, że najbliższa mi przyjaciółka tak bezczelnie kłamała mi w oczy. Przepraszała mnie i mówiła, że przez mojego męża nie powinniśmy przestawać się kontaktować, ale nie mogłam jej wybaczyć — takiego zdrady się nie wybacza.

Udało mi się sama wychować dzieci i całkowicie je utrzymać, a od byłego męża nie dostałam ani grosza na dzieci, jakby o nich zapomniał od momentu rozwodu. Znajdłam dobrą pracę, dobrze nas utrzymywałam, a potem opłaciłam im studia. Najciekawsze jest to, że moja była przyjaciółka zawsze mnie o coś podejrzewała i była zazdrosna o mojego byłego męża. Pewnego dnia podeszła do mnie na ulicy i zapytała, czy mąż był u mnie w weekend, bo spóźniał się z pracy bez wyraźnej przyczyny i myślała, że przyjechał do mnie.

Wreszcie, w wieku czterdziestu lat, znalazłam człowieka, którego naprawdę kocham, a w tym czasie mój były mąż rozwiódł się z moją byłą przyjaciółką, a ona nadal mi zazdrościła, mimo że dawno zerwałyśmy kontakt.

Jestem bardzo szczęśliwa, że teraz żyję życiem, o którym marzyłam, i mam męża, który niczego przede mną nie ukrywa. Starą życie zapomniałam i nie chcę więcej do niej wracać, tak samo jak moje dzieci nie chcą pamiętać o swoim biologicznym ojcu.