— Popatrz sobie w lustro! Co ty chciałaś? Jasne, mam inną!

Tatiana umyła kuchnię do perfekcji. Nawet po ciężkim dniu pracy nie zostawiała tam bałaganu. Chociaż czasami było trudno. Jeśli wcześniej po prostu gotowali ser na kuchni, teraz mieli prawdziwą serowarnię. Praca była nie do odgadnięcia. Klienci byli liczni, bo domowy produkt cieszył się popytem. Podczas gdy Tania zajmowała się sprawami domowymi, mąż siedział w biurze.

Rano kobieta zaparzyła kawę i zabrała się za smażenie racuchów. Zawsze rozpieszczała ukochanego pysznymi śniadaniami. A on kochał jej kuchnię. I był obsesyjny na punkcie czystości. Maksym dostawał szału, gdy widział niepoukładaną koszulę lub rzecz leżącą nie na swoim miejscu.

— Znowu pracowałeś do późna? Nie możesz tak, — pocałowała Tatiana męża. Małżonkowie mieszkali sami. Mąż z jakiegoś powodu nie spieszył się z zakładaniem potomstwa, mimo że żonie było już ponad 30 lat. Uważał, że dzieci zakłócą rozwój ich biznesu. Był tak przyzwyczajony do luksusowego życia, że nie chciał tracić ani grosza.

Kiedy mąż poszedł do pracy, Tatiana została w domu i znowu zabrała się do pracy. Był przeciwny, aby pracowała. Tym bardziej, że w domu było dość roboty. A także robiła reklamę dla ich serowarni — zdalnie z domu.

Nagle ktoś zapukał do drzwi. Kiedy Tatiana otworzyła, była zaskoczona. Jakiś nieznajomy odepchnął ją na bok i wszedł do kuchni, nie zdejmując butów.

— Podpisz te dokumenty, — powiedział.

— Kim ty w ogóle jesteś? Jakie dokumenty? Mój mąż nic mi nie mówił, żebym podpisywała — zdziwiła się Tatiana.

Były to dokumenty związane z procesem rozwodowym. Tatiana przeczytała, że dostanie tylko komunalne mieszkanie. Jakie mieszkanie? Skąd się wzięło? Aby wyjaśnić wszystko, kobieta zadzwoniła do męża. Ale jego słowa jej nie uspokoiły:

— I co ty chciałaś? Jak mogę z tobą żyć? Kiedy ostatnio spojrzałaś na siebie w lustro? Szybciej zwolnij dom. Mam ukochaną kobietę i rocznego syna. Chcę mieć normalną rodzinę, a nie…

Tatiana odłożyła słuchawkę i zaczęła pakować rzeczy. Podpisała dokumenty, bo nie chciała marnować nerwów na podział majątku. Niech się uduszą wszystkim tym, co wspólnie nazbierali!

Maksym uważał, że przez te wszystkie lata żona leniła się. A on pracował i ciężko harował za oboje, żeby żyli w dostatku.

Komunalne mieszkanie okazało się całkiem przyzwoite. Tylko kuchnia i łazienka były wspólne, ale można było się przyzwyczaić. Tatiana rozłożyła najważniejsze rzeczy, a potem usiadła na kanapie i zaczęła płakać.

Dosłownie po chwili zmusiła się do wzięcia się w garść, bo wiedziała, że mąż może przyjść. Nie chciała, żeby zobaczył ją w takim stanie. Wybiegła, cała we łzach, do kuchni. Tam była sąsiadka z dwójką dzieci. Widząc Tatianę, wszystko zrozumiała bez słów: “Też mąż cię zostawił? Rozumiem. Przynajmniej mam dzieci, nie pozwoliły mi popaść w depresję”.

Poczęstowała Tatianę kawą. Kobiety porozmawiały trochę, bo okazało się, że mają wiele wspólnego.

Tatiana wpadła na myśl, że życie się nie skończyło — wszystko dopiero się zaczyna. Wystarczy tylko zacząć od zera i nauczyć się żyć bez Matwieja. Trzeba zacząć przynajmniej od remontu, żeby zmienić otoczenie.

Tatiana tak się zaangażowała, że nawet na wspólnej klatce schodowej zrobiła mały remont. Wszyscy sąsiedzi jej podziękowali, bo od razu zmienił się ogólny wygląd.

Potem Tatiana rzuciła się w kulinarię. Znowu zaczęła wytwarzać ser na zwykłej kuchni. Tak pojawiła się jej własna mini-serowarnia. W tej dziedzinie była specjalistką, więc baza klientów rosła gwałtownie. Zwłaszcza że znalazł się sąsiad, który ją poparł i pomógł z kapitałem początkowym. Biznes rozwijał się tak dobrze, że wkrótce Tatiana kupiła sobie mieszkanie.

A po kilku miesiącach ten sam sąsiad, jednocześnie partner biznesowy, złożył jej oświadczyny. Bardzo chciał, żeby Tatiana została jego żoną i matką jego dzieci. Zgod

ziła się, bo kochała tego mężczyznę całym sercem.

Spotkanie z byłym mężem odbyło się kilka dni później. Wygrała przetarg i ograła Matwieja, jak i innych konkurentów. A on, swoją drogą, nie osiągnął takiej szczęśliwej żony. Nowa żona chciała majątku i pieniędzy, a nie miłości i zrozumienia. Teraz tylko gryzie łokcie, patrząc na Tatianę.

Czy Tatiana postąpiła właściwie?