— Rozwód z powodu chrapania. Czy moja córka jest w ogóle rozsądna?

— Zadzwoniła do mnie teściowa i powiedziała, że chce poważnie porozmawiać. Mówi, że to nie jest rozmowa na telefon, musimy się spotkać. Okazuje się, że moja córka wyrzuciła zięcia z domu. Od kilku dni nocuje u rodziców. Ania chce się rozwieść, a wszystko przez to, że Tomek mocno chrapie w nocy — opowiada 52-letnia Ewa.

Jej córka ma 25 lat i jest obecnie w szóstym miesiącu ciąży. Mimo swojego stanu, poważnie myśli o złożeniu pozwu rozwodowego.

— Nawet zamieniłam swoje trzypokojowe mieszkanie na dwa jednopokojowe. Jedno zapisałam na Anię jako prezent ślubny — wspomina Ewa.

Mieszkanie jest co prawda jednopokojowe, ale przestronne. Można by zrobić ściankę działową i urządzić mały pokój dla dziecka. Ale na razie małżonkowie nie mają takich planów. Teraz mają zupełnie inne problemy.

Przed ciążą przez trzy lata żyli całkiem normalnie. Przynajmniej Ania nie skarżyła się matce. Dziecko planowali od razu po ślubie, ale udało się zajść w ciążę dopiero teraz. Mogliby żyć i cieszyć się! Ale gdzie tam! Z powodu ciąży Ania stała się drażliwa i nerwowa — naprawdę jej odbiło. Nawet z pracy się zwolniła, żeby nikt jej nie denerwował. Tomek utrzymuje rodzinę sam. Pracuje na dwóch etatach, żeby tylko żona była szczęśliwa.

Ani znudził się odpoczynek. Nudzi się, więc czepia się męża o wszystko i nic. Wkurza ją, że po pracy je i idzie spać. Przecież powinien spędzać czas z żoną! A to nic, że on haruje jak koń?

Ania, kiedy była ładna pogoda, chodziła na spacery, a teraz całe dnie siedzi w internecie. Przeczytała mnóstwo przydatnych informacji — na pewno będzie dobrze przygotowaną mamą.

— Tomek wstaje o 6 rano, a Ania śpi do południa. Nic dziwnego, że on zasypia wieczorem wcześniej niż ona. Ponieważ długo śpi, potem nie może zasnąć — wierci się i wkurza. A mąż tylko dotknie poduszki i od razu zasypia, bo jest zmęczony. No i chrapie, a córkę to wkurza — tłumaczy Ewa.

Córka już wcześniej skarżyła się jej, że mąż chrapie. Ewa nie widziała w tym problemu — wielu mężczyzn chrapie. Zwłaszcza że Tomek ciężko pracuje i jest zmęczony. Jednak hormony zrobiły swoje — Ania postawiła się i jest gotowa na rozwód. Tak, z powodu chrapania. Tomek chciałby nie chrapać, ale jak ma to zrobić?

Tomek dowiedział się, do jakiego lekarza powinien pójść, ale to jakiś koszmar. Trzeba miesiąc spędzić na badaniach. W pracy nikt nie będzie czekał, aż on będzie biegał po lekarzach. Jeśli zalecą operację, to miesiąc będzie musiał się rekonwalescencji poddać. A kto wtedy zarobi pieniądze? Dziecko wkrótce się urodzi.

Oczywiście, można to załatwić w prywatnej klinice. To będzie szybciej, ale bardzo drogo. Tomek wszystko wyjaśnił żonie, ale ona nie zamierza ustępować. Wyrzuciła go z domu.

— Na początku mieszkał u kolegi w akademiku. Nie chciał, żeby rodzice się martwili. Ale teraz Ania już mówi o rozwodzie, więc przeprowadził się do nich. Oczywiście, próbowałam rozmawiać z córką, ale ona mnie nie słucha. W ogóle jej nie obchodzi. Jest gotowa sama wychowywać dziecko, byleby tylko nie słyszeć chrapania — prawie płacze Ewa.

Rodzina jest na granicy rozwodu. Ania nie zamierza ustępować. I co robić? Czy można jeszcze jakoś załagodzić konflikt? Co myślicie?