Żona dziadka zniszczyła naszą rodzinę

Mój dziadek osiągnął dość dojrzały wiek — ma 71 lat. On i babcia byli moim wzorem do naśladowania przez te wszystkie lata. Tak idealnej rodziny jeszcze nie widziałam.

Wszyscy byliśmy w bardzo bliskich relacjach. Często się spotykaliśmy i razem świętowaliśmy. Nawet nad morze jeździliśmy całą rodziną. Dzięki dziadkowi nasza rodzina trzymała się razem.

Często gościliśmy u babci i dziadka. Zawsze nas serdecznie witali i cieszyli się z takich spotkań. Byłam dumna, że mam taką dobrą rodzinę.

Ale potem zmarła babcia i wszystko się zmieniło.

Dziadka od razu zaczęła aktywnie wspierać sąsiadka. Wiesława od razu na pogrzebie zaczęła do niego podbijać. W zasadzie, nie mieliśmy nic przeciwko — byleby dziadek był szczęśliwy.

Po roku powiedział, że on i Wiesława postanowili zalegalizować swój związek. Oczywiście byliśmy w szoku, ale nic nie powiedzieliśmy. Chce — proszę bardzo.

Tylko nie wiedzieliśmy, czym to się skończy…

Wiesława od razu poczuła swoją władzę i przejęła kontrolę nad dziadkiem. Chciała nas od niego odsunąć, żeby ustanowić swoje porządki. Nie mogliśmy już po prostu tak przyjeżdżać w gości — trzeba było uprzedzać o swoim wizycie z kilkudniowym wyprzedzeniem.

Widocznie mają jakieś sprawy. Jakie sprawy mogą mieć emeryci?

Teraz nawet przez telefon nie mogę porozmawiać z dziadkiem. Wiesława siedzi obok i wszystko podsłuchuje.

A do tego jeszcze uznała się za prawdziwą gospodynię. Nawet wszystkie kwiaty babci wyrzuciła.

Ale biżuterię chętnie sobie przywłaszczyła. Babcia za życia obiecała, że one przypadną mnie, ale — niestety. Teraz nosi je żona dziadka i jej córka.

Niedawno dziadek miał jubileusz. Chcieliśmy wynająć restaurację i uczcić go jak należy. Prezenty kupiliśmy z wyprzedzeniem. Ale zadzwoniła do nas Wiesława i powiedziała, że nie będą świętować. Prezenty zaproponowała przesłać pocztą. Czasem wątpię w jej zdrowy rozsądek.

Jesteśmy w szoku z tego, co dzieje się w naszej rodzinie. Kiedy mnie to znużyło, zapytałam dziadka bezpośrednio:

— Dziadku, a czy ciebie samego to wszystko zadowala?

— Nie wtrącaj się w moje życie osobiste. To moja rodzina!

Czyli my już nie jesteśmy rodziną? Świetnie, wezmę to pod uwagę. Jakby nie przybiegł do nas za miesiąc-dwa jak zbity pies.

Czego Wiesława się domaga? Dlaczego wcześniej wydawała się dobrą kobietą, a teraz takie rzeczy wyprawia?