Całą robotę w domu wykonywałam ja. Mój mąż potrafił co najwyżej wynieść śmieci. A jeśli coś mu nie pasowało — pakował rzeczy i jechał do swojej mamy. Tak bardzo starałam się być „idealną żoną”, że ostatecznie wychowałam sobie leniwego, egoistycznego i bezradnego mężczyznę. Sama go takiego zrobiłam
Z Markiem pobraliśmy się dawno temu, jeszcze na studiach. Jego rodzice sprowadzili do siebie babcię, a jej mieszkanie oddali nam. Mieli dobre intencje — „młodzi powinni mieć swój kąt”. Początek… Continue reading "Całą robotę w domu wykonywałam ja. Mój mąż potrafił co najwyżej wynieść śmieci. A jeśli coś mu nie pasowało — pakował rzeczy i jechał do swojej mamy. Tak bardzo starałam się być „idealną żoną”, że ostatecznie wychowałam sobie leniwego, egoistycznego i bezradnego mężczyznę. Sama go takiego zrobiłam"