– Tylko na ciebie, Marto, mam nadzieję. Muszę zrobić choćby małą uroczystość, bo na wsi krewni mnie nie zrozumieją, a nie mam zupełnie pieniędzy – sąsiadka przyszła do mnie z samego rana, jak tylko usłyszała, że przyjechałam do domu na urlop, i prosiła, żebym pożyczyła jej chociaż 10 tysięcy, bo jej córka zamierza wyjść za mąż
Nie lubię pożyczać pieniędzy, ale chodzi o moją najbliższą sąsiadkę. Mieszkamy dom w dom, a przez te wszystkie lata stałyśmy się sobie dość bliskie. Przyjechałam do tej wsi, gdy wyszłam… Continue reading "– Tylko na ciebie, Marto, mam nadzieję. Muszę zrobić choćby małą uroczystość, bo na wsi krewni mnie nie zrozumieją, a nie mam zupełnie pieniędzy – sąsiadka przyszła do mnie z samego rana, jak tylko usłyszała, że przyjechałam do domu na urlop, i prosiła, żebym pożyczyła jej chociaż 10 tysięcy, bo jej córka zamierza wyjść za mąż"