Diana podeszła cicho do drzwi mieszkania. – Gdzieś ty się podziewała? – krzyknęła matka z progu, ale zaraz zamarła – córka nie była sama. – Anno, cześć. Musimy porozmawiać – powiedziała Irena. Weszły do kuchni. Irena spojrzała na stertę naczyń i brudny stół. – Przepraszam, nie zdążyłam posprzątać. Sama pani rozumie – siedmioro dzieci, a ósme w drodze! – powiedziała Anna. – Właśnie o tym chciałabym porozmawiać – odparła gościni
Diana siedziała na ławce w parku. Wcale nie chciała wracać do domu. Tam czekało na nią coś, o czym nawet nie chciała myśleć… Mama znów spodziewała się dziecka – już… Continue reading "Diana podeszła cicho do drzwi mieszkania. – Gdzieś ty się podziewała? – krzyknęła matka z progu, ale zaraz zamarła – córka nie była sama. – Anno, cześć. Musimy porozmawiać – powiedziała Irena. Weszły do kuchni. Irena spojrzała na stertę naczyń i brudny stół. – Przepraszam, nie zdążyłam posprzątać. Sama pani rozumie – siedmioro dzieci, a ósme w drodze! – powiedziała Anna. – Właśnie o tym chciałabym porozmawiać – odparła gościni"