Zięć z moją córką pojechali ostatnio w Alpy za ostatnie pieniądze; byłam tak zaskoczona, że aż nie do opisania, przecież oboje siedzą bez pracy. Zięć co prawda jakąś pracę znalazł i zacznie pracować 11 grudnia, ale nie wiadomo, jak mu tam pójdzie, a i pensja tam mała. Od razu zadzwoniłam do córki, mówiąc: „Nie wymyślaj niczego, szybko wracaj do domu”. Ale ona mnie zaskoczyła
Teraz jest mi bardzo przykro patrzeć na życie moich dzieci, bo żyją je zupełnie niewłaściwie, a nie chcą słuchać moich rad. Wielu znajomych mówi, że nie mam racji i nie… Continue reading "Zięć z moją córką pojechali ostatnio w Alpy za ostatnie pieniądze; byłam tak zaskoczona, że aż nie do opisania, przecież oboje siedzą bez pracy. Zięć co prawda jakąś pracę znalazł i zacznie pracować 11 grudnia, ale nie wiadomo, jak mu tam pójdzie, a i pensja tam mała. Od razu zadzwoniłam do córki, mówiąc: „Nie wymyślaj niczego, szybko wracaj do domu”. Ale ona mnie zaskoczyła"