Skip to content

Przytulnosc

ciekawe tutaj

  • CIEKAWE
  • INSPIRUJĄCE
  • UCZYĆ SIĘ
  • CIEKAWE
  • INSPIRUJĄCE
  • UCZYĆ SIĘ
  • CIEKAWE

    Wyszłam za mąż i zaczęłam pracować, kiedy nagle przyszła wiadomość, że babci już nie ma. Cały spadek przepisała na mamę. A mama postanowiła rozporządzić mieszkaniem po swojemu – oddała je mojej młodszej siostrze. Mnie nie przypadło nic

    Moja siostra była młodsza ode mnie o pięć lat. Mama miała nas z różnymi mężczyznami, dlatego i traktowała nas inaczej. Mojego ojca porzuciła jeszcze zanim się urodziłam, więc do mnie… Continue reading "Wyszłam za mąż i zaczęłam pracować, kiedy nagle przyszła wiadomość, że babci już nie ma. Cały spadek przepisała na mamę. A mama postanowiła rozporządzić mieszkaniem po swojemu – oddała je mojej młodszej siostrze. Mnie nie przypadło nic"

    4 months ago

  • CIEKAWE

    Do mojego mieszkania Piotr wprowadził się tylko z jedną walizką. Powiedział, że wszystko, co miał, zostawił w poprzednich małżeństwach, a dorobek w nowej rodzinie to przecież „rzecz nabyta”. Bałam się uwierzyć w swoje szczęście – intuicja jednak coś mi podpowiadała. Wszystko zaczęło się kilka tygodni później. Najpierw mieliśmy poważne nieporozumienie o to, że przed praniem wywróciłam kieszenie jego spodni, żeby przypadkiem nie wrzucić czegoś niepotrzebnego do pralki. A potem zaczęło się takie życie, że pożałowałam, iż po raz drugi wyszłam za mąż

    Życie samotnej kobiety z dziećmi nie jest łatwe. Założyłam konto na Facebooku i patrzyłam na zdjęcia koleżanek z roku – wszystkie szczęśliwe, przytulone do mężów, w oczach błysk radości. A… Continue reading "Do mojego mieszkania Piotr wprowadził się tylko z jedną walizką. Powiedział, że wszystko, co miał, zostawił w poprzednich małżeństwach, a dorobek w nowej rodzinie to przecież „rzecz nabyta”. Bałam się uwierzyć w swoje szczęście – intuicja jednak coś mi podpowiadała. Wszystko zaczęło się kilka tygodni później. Najpierw mieliśmy poważne nieporozumienie o to, że przed praniem wywróciłam kieszenie jego spodni, żeby przypadkiem nie wrzucić czegoś niepotrzebnego do pralki. A potem zaczęło się takie życie, że pożałowałam, iż po raz drugi wyszłam za mąż"

    4 months ago

  • CIEKAWE

    Tak jak udało się Katarzynie, trafia się naprawdę nielicznym. Mąż – prawdziwy skarb. Chodzi o to, że dla Andrzeja, męża Katarzyny, to już drugie małżeństwo. Pierwsze zaczęło się jeszcze w młodych, studenckich latach. Z tamtą żoną wychodzili razem z ogromnej biedy, z akademika, powoli stawali na nogi. Bywały dni, kiedy dzielili na dwoje jedną paczkę zupek chińskich, bo nic innego w domu nie było. Ale oboje zaciskali zęby, wspierali się i krok po kroku szli w górę. Grosz do grosza – i w końcu kupili mieszkanie, poprawili swoją sytuację, żyło im się dostatnio. Byli wzorem rodziny, a po dziesięciu latach – rozwód, ku ogromnemu zaskoczeniu wszystkich. I wtedy pojawiła się piękna Katarzyna – i życie potoczyło się zupełnie inaczej. Kasia była już mężatką – prawie osiem lat spędziła w pierwszym małżeństwie. Wyszła z miłości, choć nie bez odrobiny kalkulacji. W dniu ślubu jej przyszły mąż wspinał się po szczeblach kariery, a takiego kandydata trzeba było jeszcze ze świecą szukać. Szczęście uśmiechnęło się właśnie do niej. – A ludzie powtarzają, że żeby zostać żoną generała, trzeba najpierw wyjść za porucznika! – śmiała się Katarzyna. – To były inne czasy. Teraz od razu można zostać „generałową”, a po garnizonach z młodymi oficerami niech tułają się inne kobiety, mniej szczęśliwe. Pierwsze małżeństwo Andrzeja zaczęło się od biedy. Wspólnie kończyli studia, potem dostali lepszą pracę, zaczęli odkładać pieniądze na własne mieszkanie. Z trudem kupili małą kawalerkę pod Warszawą, później zamienili ją na dwupokojowe, a w końcu na mieszkanie w stolicy. Wszystko dzięki ogromnej pracy i wyrzeczeniom. To właśnie wtedy Andrzej zrobił świetną karierę – od zwykłego specjalisty do dyrektora finansowego. Stabilizacja, pieniądze, wygodne życie. Ale po dekadzie związek się skończył. Może dlatego, że nie doczekali się dzieci, a może dlatego, że problemy finansowe, które ich kiedyś łączyły, odeszły. A może zwyczajnie miłość się wypaliła. Rozstali się spokojnie, bez awantur. Do dziś, kiedy przypadkiem się spotkają, potrafią porozmawiać z sympatią – tak też bywa. Kilka lat później Andrzej poznał Katarzynę. Wzięli ślub, urodziło się dziecko. I nagle – jakby ktoś odciął mu pasmo sukcesów. Kariera zaczęła się sypać. Początkowo jeszcze próbował się utrzymać, ale wkrótce każde kolejne stanowisko okazywało się niższe od poprzedniego. W firmach, w których pracował, zawsze zaczynały się problemy. Coraz częściej zmieniał pracę, a każda nowa posada była krokiem w dół. Tłumaczył się różnie: dziecko urodzone po czterdziestce, żona na urlopie macierzyńskim, większe wydatki. Potem – kryzys gospodarczy, a w końcu wiek: „Po czterdziestce trudno zrobić karierę”. Sam wiedział, że to tylko wymówki. Kasia starała się jak mogła – wspierała go, wróciła do pracy, płaciła za nianię z własnej kieszeni, oszczędzała. Na życie im wystarczało – jedzenie, ubrania, wakacje w Turcji w wersji „all inclusive” – ale w porównaniu z tym, jak mogłoby być, gdyby Andrzej utrzymał dawną pozycję, obecna sytuacja była dla nich obu rozczarowaniem. A ostatnio doszła kolejna przykrość: w firmie reorganizacja i Andrzeja przenoszą z centrali do oddziału – z gorszą pensją, niższym stanowiskiem, praktycznie czekając, aż sam się zwolni. Upokarzające po tylu latach w roli szefa. I wtedy wybuchł. Powiedział Katarzynie prosto w twarz: – To wszystko przez ciebie. Zanim cię poznałem, takich problemów nie miałem. Od kiedy jesteś przy mnie, spotykają mnie same nieszczęścia. Od tamtej pory milczy, śpi w osobnym pokoju, wraca późno, praktycznie się nie odzywa. Jakby całkiem się zmienił. Kasia nie wie, co o tym myśleć. Czy naprawdę to jej wina? Przecież nigdy nie chciała źle ani dla siebie, ani dla rodziny. Nie na darmo mówi się, że sukces mężczyzny to zasługa kobiety. Z jedną idzie w górę, z inną – choćby się starał – spada. Czy naprawdę tego nie da się odwrócić? Katarzyna boi się, że mąż zechce rozwodu. A ona ma małe dziecko i nie poradzi sobie sama. W dzisiejszych czasach wszystkim jest ciężko

    Kasia była już mężatką – prawie osiem lat spędziła w pierwszym małżeństwie. Wyszła z miłości, choć nie bez odrobiny kalkulacji. W dniu ślubu jej przyszły mąż wspinał się po szczeblach… Continue reading "Tak jak udało się Katarzynie, trafia się naprawdę nielicznym. Mąż – prawdziwy skarb. Chodzi o to, że dla Andrzeja, męża Katarzyny, to już drugie małżeństwo. Pierwsze zaczęło się jeszcze w młodych, studenckich latach. Z tamtą żoną wychodzili razem z ogromnej biedy, z akademika, powoli stawali na nogi. Bywały dni, kiedy dzielili na dwoje jedną paczkę zupek chińskich, bo nic innego w domu nie było. Ale oboje zaciskali zęby, wspierali się i krok po kroku szli w górę. Grosz do grosza – i w końcu kupili mieszkanie, poprawili swoją sytuację, żyło im się dostatnio. Byli wzorem rodziny, a po dziesięciu latach – rozwód, ku ogromnemu zaskoczeniu wszystkich. I wtedy pojawiła się piękna Katarzyna – i życie potoczyło się zupełnie inaczej. Kasia była już mężatką – prawie osiem lat spędziła w pierwszym małżeństwie. Wyszła z miłości, choć nie bez odrobiny kalkulacji. W dniu ślubu jej przyszły mąż wspinał się po szczeblach kariery, a takiego kandydata trzeba było jeszcze ze świecą szukać. Szczęście uśmiechnęło się właśnie do niej. – A ludzie powtarzają, że żeby zostać żoną generała, trzeba najpierw wyjść za porucznika! – śmiała się Katarzyna. – To były inne czasy. Teraz od razu można zostać „generałową”, a po garnizonach z młodymi oficerami niech tułają się inne kobiety, mniej szczęśliwe. Pierwsze małżeństwo Andrzeja zaczęło się od biedy. Wspólnie kończyli studia, potem dostali lepszą pracę, zaczęli odkładać pieniądze na własne mieszkanie. Z trudem kupili małą kawalerkę pod Warszawą, później zamienili ją na dwupokojowe, a w końcu na mieszkanie w stolicy. Wszystko dzięki ogromnej pracy i wyrzeczeniom. To właśnie wtedy Andrzej zrobił świetną karierę – od zwykłego specjalisty do dyrektora finansowego. Stabilizacja, pieniądze, wygodne życie. Ale po dekadzie związek się skończył. Może dlatego, że nie doczekali się dzieci, a może dlatego, że problemy finansowe, które ich kiedyś łączyły, odeszły. A może zwyczajnie miłość się wypaliła. Rozstali się spokojnie, bez awantur. Do dziś, kiedy przypadkiem się spotkają, potrafią porozmawiać z sympatią – tak też bywa. Kilka lat później Andrzej poznał Katarzynę. Wzięli ślub, urodziło się dziecko. I nagle – jakby ktoś odciął mu pasmo sukcesów. Kariera zaczęła się sypać. Początkowo jeszcze próbował się utrzymać, ale wkrótce każde kolejne stanowisko okazywało się niższe od poprzedniego. W firmach, w których pracował, zawsze zaczynały się problemy. Coraz częściej zmieniał pracę, a każda nowa posada była krokiem w dół. Tłumaczył się różnie: dziecko urodzone po czterdziestce, żona na urlopie macierzyńskim, większe wydatki. Potem – kryzys gospodarczy, a w końcu wiek: „Po czterdziestce trudno zrobić karierę”. Sam wiedział, że to tylko wymówki. Kasia starała się jak mogła – wspierała go, wróciła do pracy, płaciła za nianię z własnej kieszeni, oszczędzała. Na życie im wystarczało – jedzenie, ubrania, wakacje w Turcji w wersji „all inclusive” – ale w porównaniu z tym, jak mogłoby być, gdyby Andrzej utrzymał dawną pozycję, obecna sytuacja była dla nich obu rozczarowaniem. A ostatnio doszła kolejna przykrość: w firmie reorganizacja i Andrzeja przenoszą z centrali do oddziału – z gorszą pensją, niższym stanowiskiem, praktycznie czekając, aż sam się zwolni. Upokarzające po tylu latach w roli szefa. I wtedy wybuchł. Powiedział Katarzynie prosto w twarz: – To wszystko przez ciebie. Zanim cię poznałem, takich problemów nie miałem. Od kiedy jesteś przy mnie, spotykają mnie same nieszczęścia. Od tamtej pory milczy, śpi w osobnym pokoju, wraca późno, praktycznie się nie odzywa. Jakby całkiem się zmienił. Kasia nie wie, co o tym myśleć. Czy naprawdę to jej wina? Przecież nigdy nie chciała źle ani dla siebie, ani dla rodziny. Nie na darmo mówi się, że sukces mężczyzny to zasługa kobiety. Z jedną idzie w górę, z inną – choćby się starał – spada. Czy naprawdę tego nie da się odwrócić? Katarzyna boi się, że mąż zechce rozwodu. A ona ma małe dziecko i nie poradzi sobie sama. W dzisiejszych czasach wszystkim jest ciężko"

    4 months ago

  • CIEKAWE

    Bardzo ufam swojemu mężowi. Wszyscy mi zazdroszczą, bo wiedzą, że jestem z nim szczęśliwa. A ja jestem spokojną kobietą i kompletnie nie przejmuję się tymi panienkami, bo doskonale znam swojego męża. On zawsze będzie tylko ze mną, na inne nawet nie spojrzy

    Dorastałam w wielodzietnej rodzinie. Byłam najstarsza – rok młodszy brat i trzy lata młodsza siostra. Rodzice właściwie w ogóle się nami nie interesowali. Prowadzili życie, które ciężko nazwać odpowiedzialnym. Mama… Continue reading "Bardzo ufam swojemu mężowi. Wszyscy mi zazdroszczą, bo wiedzą, że jestem z nim szczęśliwa. A ja jestem spokojną kobietą i kompletnie nie przejmuję się tymi panienkami, bo doskonale znam swojego męża. On zawsze będzie tylko ze mną, na inne nawet nie spojrzy"

    4 months ago

  • CIEKAWE

    Po telefonie od babci pojechaliśmy do teściowej bez zapowiedzi. Nazwisko teściowej widniało na samym szczycie listy dłużników za czynsz i media, wywieszonej przy klatce schodowej. W domu zastaliśmy zupełnie pustą lodówkę. Pani Krystyna skrzyżowała ręce na piersiach, było widać, że bardzo się denerwuje. Wtedy zauważyłam brak złotych pierścionków na jej dłoniach. Teściowa popadła w długi, a nam o tym ani słowem nie wspomniała

    Ponieważ mieszkaliśmy osobno, nie mieliśmy pojęcia, jakie kłopoty ją spotkały. To babcia, która mieszka daleko, zadzwoniła z wyrzutami: – O matce zapomniałeś! Nie przyjeżdżasz, zdrowiem się nie interesujesz! A u… Continue reading "Po telefonie od babci pojechaliśmy do teściowej bez zapowiedzi. Nazwisko teściowej widniało na samym szczycie listy dłużników za czynsz i media, wywieszonej przy klatce schodowej. W domu zastaliśmy zupełnie pustą lodówkę. Pani Krystyna skrzyżowała ręce na piersiach, było widać, że bardzo się denerwuje. Wtedy zauważyłam brak złotych pierścionków na jej dłoniach. Teściowa popadła w długi, a nam o tym ani słowem nie wspomniała"

    4 months ago

  • CIEKAWE

    Podczas rozwodu teściowa powiedziała mi prosto w oczy, że nie należy mi się ani grosz, bo „to wszystko jest ich, a ja przyszłam na gotowe”. I właśnie wtedy przypadkiem dowiedziałam się, że będąc ze mną w małżeństwie, mój mąż potajemnie kupił jeszcze jedno mieszkanie i przepisał je na swoją matkę. Teraz uważam, że mam pełne prawo domagać się udziału także w tej nieruchomości

    Trzynaście lat małżeństwa nie sprawiło, że staliśmy się sobie naprawdę bliscy. Na początku trzymało nas zauroczenie, potem pojawiło się dwoje cudownych dzieci. Ale z każdym rokiem coraz wyraźniej widzieliśmy, że… Continue reading "Podczas rozwodu teściowa powiedziała mi prosto w oczy, że nie należy mi się ani grosz, bo „to wszystko jest ich, a ja przyszłam na gotowe”. I właśnie wtedy przypadkiem dowiedziałam się, że będąc ze mną w małżeństwie, mój mąż potajemnie kupił jeszcze jedno mieszkanie i przepisał je na swoją matkę. Teraz uważam, że mam pełne prawo domagać się udziału także w tej nieruchomości"

    4 months ago

  • CIEKAWE

    Na moje urodziny, wieczorem, zadzwoniła mama i nagle oznajmiła: – Olu, wybacz, nie przyjedziemy. Świętujcie dziś bez nas! Byłam w szoku – wszystko przecież mieliśmy zaplanowane. Mąż właśnie poszedł po samochód, żeby jechać po rodziców, dzieci czekały niecierpliwie, bo stęskniły się za dziadkami. A mama spokojnie mówi: – Niech przyjedzie, przygotowałam sałatki, podarunek też mu dam. Ale niech się za bardzo nie zdziwi – u nas jest… Sergiusz

    Nie wiedziałam nawet, jak to przekazać mężowi. Sergiusz – mój młodszy brat. Od sześciu lat nie utrzymywał z nikim kontaktu. Zerwał wszelkie więzi, jakbyśmy byli dla niego obcymi ludźmi, a… Continue reading "Na moje urodziny, wieczorem, zadzwoniła mama i nagle oznajmiła: – Olu, wybacz, nie przyjedziemy. Świętujcie dziś bez nas! Byłam w szoku – wszystko przecież mieliśmy zaplanowane. Mąż właśnie poszedł po samochód, żeby jechać po rodziców, dzieci czekały niecierpliwie, bo stęskniły się za dziadkami. A mama spokojnie mówi: – Niech przyjedzie, przygotowałam sałatki, podarunek też mu dam. Ale niech się za bardzo nie zdziwi – u nas jest… Sergiusz"

    4 months ago

  • CIEKAWE

    Ola spodziewa się dziecka z kimś innym, ale ja postanowiłem się z nią ożenić. Kiedy powiedziałem o tym rodzicom, usłyszałem, że nigdy nie zaakceptują takiej synowej i są przeciwni naszemu ślubowi. Kocham i szanuję moich rodziców, nie chcę ich ranić. Ale czas leci i wesele trzeba organizować jak najszybciej.

    Kilka tygodni temu spotkałem Olę przypadkiem na ulicy. To, co mi opowiedziała o swojej sytuacji, wstrząsnęło mną – poczułem, że muszę jej pomóc. W Oli byłem zakochany praktycznie od dziecka.… Continue reading "Ola spodziewa się dziecka z kimś innym, ale ja postanowiłem się z nią ożenić. Kiedy powiedziałem o tym rodzicom, usłyszałem, że nigdy nie zaakceptują takiej synowej i są przeciwni naszemu ślubowi. Kocham i szanuję moich rodziców, nie chcę ich ranić. Ale czas leci i wesele trzeba organizować jak najszybciej."

    4 months ago

  • CIEKAWE

    W małżeństwie żyliśmy jak większość ludzi. Ale mąż często potrafił zwrócić mi uwagę na mój wygląd. Kiedy szykowaliśmy się do znajomych albo przyjmowaliśmy gości, potrafił powiedzieć, że źle wyglądam. Krytykował ubranie, fryzurę. Wiem, że zawsze podobały mu się zadbane, eleganckie kobiety – i jego zachowanie bardzo mnie raniło. A ja nie miałam czasu dbać o siebie: ciągle w tym samym szlafroku, zajęta dziećmi i domem. Aż pewnego dnia wszystko zaczęło się zmieniać

    Ostatnio przechodzę bardzo trudny okres w życiu i nie wiem, jak podjąć właściwą decyzję, żeby choć trochę zacząć żyć dla siebie i poczuć się szczęśliwą kobietą. Mojego męża poznałam jeszcze… Continue reading "W małżeństwie żyliśmy jak większość ludzi. Ale mąż często potrafił zwrócić mi uwagę na mój wygląd. Kiedy szykowaliśmy się do znajomych albo przyjmowaliśmy gości, potrafił powiedzieć, że źle wyglądam. Krytykował ubranie, fryzurę. Wiem, że zawsze podobały mu się zadbane, eleganckie kobiety – i jego zachowanie bardzo mnie raniło. A ja nie miałam czasu dbać o siebie: ciągle w tym samym szlafroku, zajęta dziećmi i domem. Aż pewnego dnia wszystko zaczęło się zmieniać"

    4 months ago

  • CIEKAWE

    Pewnego dnia mąż zwrócił mi uwagę, że źle gotuję. A wieczorem wrócił i zapytał, co na kolację. Odpowiedziałam: – Rafał, postanowiłam cię posłuchać i nie brać się za to, czego nie potrafię robić. Teraz mąż gotuje sobie sam

    Wyszłam za mąż zaraz po studiach i szczerze mówiąc – nic wtedy nie umiałam robić. Ale starałam się uczyć. Od razu urodziłam dwoje dzieci jedno po drugim. I dzieci, i… Continue reading "Pewnego dnia mąż zwrócił mi uwagę, że źle gotuję. A wieczorem wrócił i zapytał, co na kolację. Odpowiedziałam: – Rafał, postanowiłam cię posłuchać i nie brać się za to, czego nie potrafię robić. Teraz mąż gotuje sobie sam"

    4 months ago

Posts navigation

Older Posts
Newer Posts

Ostatnie wejścia

  • Całą robotę w domu wykonywałam ja. Mój mąż potrafił co najwyżej wynieść śmieci. A jeśli coś mu nie pasowało — pakował rzeczy i jechał do swojej mamy. Tak bardzo starałam się być „idealną żoną”, że ostatecznie wychowałam sobie leniwego, egoistycznego i bezradnego mężczyznę. Sama go takiego zrobiłam
  • Kiedy u mojej starszej córki pojawiły się dzieci, potrzebowała mojej pomocy. Wtedy podjęłam decyzję, że przeprowadzę się do niej. Odprowadzałam młodszego wnuka do przedszkola, a starszego do szkoły. W weekendy jeździłam do drugiej córki i tam również pomagałam przy dziecku. Aż pewnego dnia starsza córka wskazała mi drzwi i powiedziała, że już mnie nie potrzebuje
  • 15 lat temu opiekowałam się moją teściową i w podziękowaniu przepisała na mnie swoje mieszkanie. Planowałam je wynajmować i mieć dodatkowy dochód do emerytury. Ale kiedy syn się ożenił, wpuściłam ich tam „na chwilę”. Teraz sprzątam biura, żeby mieć za co żyć.
  • Niedawno dowiedziałam się, że mój mąż ma inną kobietę. A jednak milczałam. Co miałabym mu powiedzieć? Wiedziałam, że gdybym zdecydowała się na rozwód, zostałabym z niczym. Dlatego zaczęłam szukać porad u koleżanek, wszystkim opowiadałam o problemach w naszym małżeństwie. Wszystkim — poza moim mężem. Mama poradziła mi jedynie, jak w jej ocenie powinnam postąpić
  • Kiedy zadzwoniłam do mamy, żeby powiedzieć, że jej wnuk będzie się żenił, po raz pierwszy od wielu lat odebrała ode mnie telefon – tylko po to, by od razu powiedzieć swoje stanowcze „nie”. I to mimo tego, że nawet nie widziała przyszłej synowej na oczy. Choć właściwie nie było w tym nic zaskakującego – na mój własny ślub też nie przyszła i bratu również zabroniła. Bardzo bolało wychodzić za mąż bez matczynego błogosławieństwa, ale wiedziałam, że inaczej się nie da
  • Hide Ads for Premium Members
  • O nas
  • Privacy policy
  • CIEKAWE
  • INSPIRUJĄCE
  • UCZYĆ SIĘ
  • Без категорії

Copyright © 2026 Przytulnosc. All Rights Reserved.

Theme byMagazine WordPress Themes

Polityka prywatności

Aby zapewnić najlepsze doświadczenia, używamy technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Wyrażenie zgody na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak zgody lub jej wycofanie może negatywnie wpłynąć na niektóre funkcje i możliwości działania strony.

Functional Always active
The technical storage or access is strictly necessary for the legitimate purpose of enabling the use of a specific service explicitly requested by the subscriber or user, or for the sole purpose of carrying out the transmission of a communication over an electronic communications network.
Preferences
The technical storage or access is necessary for the legitimate purpose of storing preferences that are not requested by the subscriber or user.
Statistics
The technical storage or access that is used exclusively for statistical purposes. The technical storage or access that is used exclusively for anonymous statistical purposes. Without a subpoena, voluntary compliance on the part of your Internet Service Provider, or additional records from a third party, information stored or retrieved for this purpose alone cannot usually be used to identify you.
Marketing
The technical storage or access is required to create user profiles to send advertising, or to track the user on a website or across several websites for similar marketing purposes.
Manage options Manage services Manage {vendor_count} vendors Read more about these purposes
View preferences
{title} {title} {title}