Przed ślubem siedzieliśmy z Maćkiem i zaczęłam mu opowiadać, ile kosztuje moja codzienna pielęgnacja i utrzymanie wyglądu. Podałam mu konkretne kwoty, które wydaję co miesiąc na kosmetyki, fryzjera, manicure, pedicure. Jego mina była bezcenna – aż poszedł do łazienki, żeby przyjrzeć się moim buteleczkom i słoiczkam, a potem sprawdzał w internecie ceny zabiegów kosmetycznych. W końcu stwierdził, że to fanaberia i że spokojnie mogę obejść się taniej. Wtedy zrozumiałam: taki facet nie jest mi potrzebny
Do swoich 28 lat osiągnęłam już naprawdę sporo. Skończyłam studia, znalazłam dobrą pracę, zrobiłam karierę. Kupiłam przestronne mieszkanie – za własne pieniądze, bez żadnych kredytów ani pomocy rodziny. Urządziłam je… Continue reading "Przed ślubem siedzieliśmy z Maćkiem i zaczęłam mu opowiadać, ile kosztuje moja codzienna pielęgnacja i utrzymanie wyglądu. Podałam mu konkretne kwoty, które wydaję co miesiąc na kosmetyki, fryzjera, manicure, pedicure. Jego mina była bezcenna – aż poszedł do łazienki, żeby przyjrzeć się moim buteleczkom i słoiczkam, a potem sprawdzał w internecie ceny zabiegów kosmetycznych. W końcu stwierdził, że to fanaberia i że spokojnie mogę obejść się taniej. Wtedy zrozumiałam: taki facet nie jest mi potrzebny"