Mieszkamy teraz razem z rodzicami mojego męża w ich trzypokojowym mieszkaniu. Jest nas pięcioro: ja, mąż, nasza córka oraz teściowa i teść. W naszym domu obowiązuje prosta zasada: co jest w lodówce, to znaczy, że można brać. I nie ma znaczenia, kto to kupił. Rok temu teściowa przeszła na emeryturę i bardzo się zmieniła
Po ślubie zamieszkałam z rodzicami męża, bo nie mieliśmy wtedy własnego mieszkania. Od tamtej pory nic się nie zmieniło. Żyjemy zgodnie, mamy podzielone obowiązki. Rachunki dzielimy po równo, na podstawowe… Continue reading "Mieszkamy teraz razem z rodzicami mojego męża w ich trzypokojowym mieszkaniu. Jest nas pięcioro: ja, mąż, nasza córka oraz teściowa i teść. W naszym domu obowiązuje prosta zasada: co jest w lodówce, to znaczy, że można brać. I nie ma znaczenia, kto to kupił. Rok temu teściowa przeszła na emeryturę i bardzo się zmieniła"