Kiedy rozwiodłam się z mężem, wróciłam do domu do mamy na wieś. Ale w domu rodziców już mieszkała moja siostra z mężem
Gdy się rozwiodłam z mężem, wróciłam do mieszkania matki na wsi, gdzie od dawna mieszkała moja siostra z mężem. Zawsze uważałam dom mamy za swój własny, ponieważ to był dom moich rodziców.
Od czasu ślubu siostry ona i jej mąż zaczęli mieszkać z nimi, co oznaczało, że zarówno gospodarstwo, jak i codzienne życie teraz było podzielone na dwie rodziny. Później tata zmarł, a mąż siostry Anny, Michał, stał się jedynym mężczyzną w domu, wykonując całą ciężką pracę i poczuł się prawdziwym gospodarzem domu.
Kiedy się rozwiodłam, wróciłam do mieszkania matki. Siostra z mężem oczywiście nie miała nic przeciwko, ale też nie byli zbyt szczęśliwi, ponieważ musieli przydzielić mi oddzielną izbę. Matka mieszkała w jednym pokoju, siostra z mężem i dwójką dzieci w drugim, a ja z córką w trzecim, najmniejszym pokoju.
Rodzina nic nie mówi, ale czuję, że siostra z mężem nie są zadowoleni ze mnie. Mama stara się we wszystkim mi pomagać i mnie wspierać, ale nie czuję się komfortowo w swoim własnym domu. A zimą Michał nagle poprosił mnie o pieniądze na drewno, bo wszyscy razem będziemy się ogrzewać w chacie. Oddałam ostatnie pieniądze, bo wtedy jeszcze nie pracowałam, nie dostałam pracy, a mieszkanie, w którym mieszkaliśmy, było własnością mojego byłego męża, więc zostałam bez niczego.
Generalnie nie wiem, co ze mną zrobić. Rodzina niby mnie wspiera, nikt niczego nie mówi wprost, ale czuję napięcie, czuję, że jestem zbędna, ale teraz nie mam dokąd iść. Chociaż weź i wyjedź za granicę z dzieckiem.
