10 oznak, że on manipuluje tobą (według mężczyzn)
Bądź na baczności – ktoś próbuje cię wykorzystać.
Emocjonalni manipulatorzy potrafią oszukać twoje myślenie i uczucia dla swojej korzyści. Ale najgorsze w ich strategii polega na tym, że nawet nie zdajesz sobie sprawy, co się dzieje. Jeśli nagle zauważysz w zachowaniu twojego partnera jeden z poniższych niepokojących sygnałów, bądź ostrożna – prawdopodobnie próbuje cię wykorzystać.
- Zawsze jesteś winna, nawet jeśli to nieprawda. Na początku jesteś na niego zła, a potem to ty musisz przepraszać za wszystko. Nie bierze odpowiedzialności za swoje czyny, więc pozwala ci wziąć winę na siebie. A twoja wina oznacza jego zwycięstwo.
- Nie docenia twoich uczuć. Czy twoje uczucia mają jakąkolwiek wartość? Czy znajdują odzew w jego sercu? Jeśli za każdym razem, gdy próbujesz pokazać swoje uczucia, on się zamyka, to jesteś manipulowana. Chce, abyś czuła się, jakbyś za bardzo dramatyzowała i za mocno reagowała. W rzeczywistości to tylko kolejne jego usprawiedliwienie, by nie zważać na to, co masz na sercu.
- Ciągle przypomina ci, że ma inne opcje. Chce, abyś czuła, że masz szczęście, będąc z nim w związku. Mógłby wybrać jakąkolwiek inną kobietę, ale wybrał ciebie. Wow, czyli jesteś wyjątkowa? Ale zamiast wspierać twój rozwój, poniża cię, przypominając, jak łatwo można cię zastąpić.
- Twoje szczęście zależy od jego szczęścia. Jeśli on jest szczęśliwy z tobą, to i ty jesteś szczęśliwa. Ale jeśli on cierpi, jest zły lub cię zaniedbuje, to szczęścia nie ma. Twoje szczęście nie może zależeć od waszego związku. On kontroluje każdą twoją emocję, a najsmutniejsze jest to, że pozwalasz mu na to.
- Boisz się mu powiedzieć „nie”. Ośmieliłaś się nie posłuchać go? Brzmi dramatycznie, ale jeśli ciężko ci powiedzieć swojemu mężczyźnie „nie”, to jasne jest, kto dominuje w związku. Dlaczego pozwalasz mu być twoim władcą? Nie jesteś psem, który nie słucha swojego pana, jesteś człowiekiem, więc przestań pozwalać traktować się jak coś mniej ważnego.
- Wycofuje swoje słowa. Planujecie coś razem, a potem on po prostu nie przychodzi. I kiedy to słusznie zaczyna cię denerwować, on zaprzecza nawet swojej wcześniejszej zgodzie. I sprawa wcale nie dotyczy złej pamięci. To wszystko wymówki. Nie dotrzymuje danego ci słowa, bo dla niego nie ma ono żadnego znaczenia.
- Usprawiedliwia swoją kontrolę niepewnością siebie. Jego była dziewczyna sprawiła mu ból, więc ukrywa to przed tobą. Wcześniej już go zdradzono, więc teraz musi zawsze wiedzieć, gdzie jesteś i co robisz. To nie twoja wina, ale on używa tej logiki, aby kontrolować każdy twój ruch.
- Zaczynasz nienawidzić siebie. W związku z nim zawsze jesteś winna, a bez niego czujesz się nikim. Albo on sprawia, że tak się czujesz. Ciągle kontroluje poziom twojej samooceny. A dobrze czujesz się tylko wtedy, gdy on na to pozwala i tylko jeśli jest to dla niego korzystne. W przeciwnym razie jesteś niczym.
- Jego uczucia do ciebie wahają się od skrajności do skrajności. Kiedy robisz coś dobrego, jego miłość jest bezwarunkowa. Ale wystarczy, że przekroczysz „granice”, a on zacznie straszyć cię rozstaniem. Zawsze jesteś mu coś winna. Jest obok i gotów pomóc, więc jesteś mu winna. Przynajmniej takie uczucia w tobie wywołuje.
- Sprawia, że czujesz się nikczemna. Krok po kroku niszczy twoją samoocenę, aż nic z niej nie zostanie. Zawsze jest mądrzejszy i piękniejszy niż ty, a ty, przeciwnie, nie masz niczego wyjątkowego. To emocjonalne znęcanie się, ale nawet tego nie dostrzegasz.
