Moja przyjaciółka rozwiodła się ze swoim mężem przez choinkę!
To brzmi oczywiście absurdalnie, ale moja przyjaciółka rozwiodła się ze swoim mężem przez choinkę. Byli razem aż piętnaście lat! Ale właściwie to jego inicjatywa była rozstaniem.
I tak, przyczyną ich rozwodu stała się zwykła choinka świąteczna. Postanowili ją postawić kilka tygodni przed świętami. Dopiero teraz ona opowiada o tym żartobliwie, ale wtedy wcale nie było jej do śmiechu.
Ta historia wydarzyła się pięć lat temu.
W tym czasie w małżeństwie Agnieszki i Piotra było już piętnaście lat za nimi. Mieli dwóch synów, którzy chodzili do szkoły. A także zwierzęta – psa i kota. I wszystko w ich rodzinie wydawało się być w porządku do pewnego momentu…
I tak, kilka tygodni przed Nowym Rokiem Agnieszka i Piotr zdecydowali postawić w mieszkaniu choinkę świąteczną. Choinka była sztuczna, odziedziczona po rodzicach Agnieszki. Jej rodzice kupili tę choinkę, gdy Agnieszka była młodą dziewczyną. Miała nawet zdjęcia, na których w młodości stoi obok tej choinki.
I postanowili udekorować choinkę, aby wcześniej cieszyć się atmosferą świąt. Piotr poszedł do schowka, wyjął choinkę i przyniósł ją do mieszkania. Agnieszce zawsze bardzo podobało się ubieranie choinki od dzieciństwa.
I zgodnie z tradycją zdecydowała ubrać choinkę samodzielnie. Piotr ją w tym wspierał. Podczas gdy żona zajmowała się choinką, Piotr siedział i oglądał telewizję. Wtedy Agnieszka wyjęła ozdoby z pudełek.
Piotrze, może na kolejny Nowy Rok kupimy nową choinkę? Ta już trochę straciła wygląd przez starość. Ma już tyle lat, jeszcze moi rodzice ją kupowali! Jak kupimy nową, to tę zabiorę do pracy, niech tam stoi.
Jak to twoi rodzice kupili?! To ja ją kupiłem!
Agnieszka była w tym momencie zszokowana.
Przecież nie. To moi rodzice kupili tę choinkę!
Pamiętam, że ją kupiłem, jak tylko się poznaliśmy. I to nie są żarty.
Po takich słowach męża Agnieszka poszła i znalazła zdjęcia z tą choinką. I zaczęła mu udowadniać. Ale on nadal uparcie trwał przy swoim. Tak i kontynuowali kłótnię, że to jego choinka. Wtedy Agnieszka się rozzłościła, zebrała ozdoby z powrotem i odniosła choinkę do schowka. A potem w ogóle pokłóciła się ze swoim mężem. A wkrótce się rozwiedli. Tak i wskazali przyczynę – “Za wszystko winna choinka świąteczna!”.
