Gdy 38-letni mężczyzna myślał o ślubie, jego dziewczyna oszczędzała pieniądze i co miesiąc spłacała kredyt hipoteczny
Pewnego dnia mężczyzna zauważył, że jego dziewczyna, z którą planował się ożenić, była całkiem zwyczajna, ale potajemnie spłacała kredyt hipoteczny na mieszkanie. Dziewczyna ukrywała ten sekret przez prawie siedem lat, a w czasie ich związku nie było żadnych wskazówek, że większą część swojej pensji przeznacza na spłatę kredytu.
Od samego początku mężczyzna, który miał prawie czterdzieści lat, zaproponował swojej dziewczynie przeprowadzkę do niego. Dziewczyna miała wtedy już dwadzieścia dziewięć lat i nie miała dzieci. Rodzice nie wtrącali się w jej życie osobiste, Ania nigdy nie miała złych nawyków i nie trzymała zwierząt, których Eryk nie znosił. Dziewczyna potrafiła szybko i smacznie gotować, nie kłóciła się z mężem i nie wydawała dużo pieniędzy na zakupy, jak to robi wiele dziewczyn w jej wieku.
Jeśli Eryk zaczynał rozmowę o dzieciach, dziewczyna zawsze mówiła, że to trudne i trzeba podejść do tego tematu bardzo odpowiedzialnie. Można było zrozumieć, że w najbliższym czasie nie planowała mieć dzieci. Nie potrzebowała też drogich prezentów od męża, bo jeśli czegoś chciała, to mogła to sobie sama kupić. Mąż głównie kupował jedzenie i płacił rachunki, bo uważał, że dziewczyna i tak zarabia mało, a w domu robi wystarczająco dużo, więc nie trzeba było od niej brać pieniędzy. Żyli normalnie i nikt na nic nie narzekał. Erykowi nawet podobało się, że Ania nie chciała się zameldować w jego mieszkaniu, bo wtedy po rozwodzie nie musieliby dzielić nieruchomości.
Mężczyzna był bardzo zaskoczony, gdy dowiedział się o wielkim sekrecie Ani, który tak starannie ukrywała przez te lata. Dowiedział się, że dziewczyna przez cały ten czas zarabiała w pracy więcej niż on i z tych pieniędzy spłacała kredyt hipoteczny na własne mieszkanie. Eryk nawet nie podejrzewał, że jego przyszła żona coś takiego ukrywała.
— Przez cały ten czas mnie wykorzystywałaś?! — zapytał zszokowany mężczyzna. — Utrzymywałem cię, karmiłem na mój koszt, starałem się cię nie obciążać i nie brać od ciebie pieniędzy, bo myślałem, że masz małą pensję… A ty tak bezczelnie mnie okłamywałaś, a ja, jak głupiec, myślałem, że nie mamy przed sobą tajemnic. I jeszcze zamierzałem się z tobą ożenić…
— Nie mów o ślubie. Wiem, że wcale nie myślałeś o ślubie, tylko martwiłeś się, żebym nie poprosiła o zameldowanie w twoim mieszkaniu! Mieszkaliśmy razem prawie siedem lat, a ty nawet nie zaproponowałeś ślubu, chociaż przez ten czas mogliśmy się pobrać. Zajmowałam się domem i gotowałam dla ciebie, więc powinieneś być mi wdzięczny za to. Zawsze wypełniałam swoje obowiązki, a z twojej strony tego nawet nie widziałam, bo nie pamiętam, kiedy ostatnio byliśmy na randce.
— Nie prosiłam cię, żebyś płacił za mój kredyt hipoteczny, więc nie masz prawa mówić, że cię wykorzystywałam. To ja powinnam powiedzieć, że ty mnie wykorzystywałeś jako darmową gospodynię. I co cię jeszcze nie zadowala? I tak zamierzałam się wyprowadzić, więc możesz myśleć, że byliśmy tylko współlokatorami.
Eryk nie mógł nic sensownego powiedzieć, ale nadal uważał Anię za zdrajczynię, która wykorzystała jego zaufanie. Trudno im było zakończyć ten związek, bo przez te siedem lat, kiedy mieszkali razem, przyzwyczaili się do siebie i wydawało się, że mieli do siebie uczucia.
Ania przez ten czas prawie całkowicie spłaciła kredyt hipoteczny, zostało jej jeszcze około pół roku, więc wkrótce będzie mogła zamieszkać w swoim nowym dwupokojowym mieszkaniu, nie martwiąc się o Eryka, który i tak troszczył się tylko o swoje mieszkanie, bo nie zamierzał nikogo tam meldować. Ich związek i tak był pełen nieufności, więc w tej sytuacji warto było mieć choćby jakąś poduszkę bezpieczeństwa.
Bardzo trudno teraz znaleźć osobę, która nie zdradzi i której można całkowicie zaufać, nie martwiąc się o to, czy warto odkładać pieniądze na wszelki wypadek, gdyby trzeba było się rozstać i zostać wyrzuconym z mieszkania.
Teraz szczególnie niebezpiecznie jest żyć w związku nieformalnym, bo nigdy nie wiadomo, jak się to skończy. Uważam, że w dzisiejszych czasach każdy powinien zacząć oszczędzać, bo pieniądze mogą się przydać w każdej chwili.
