Mąż nie puszcza na imieniny przyjaciółki: “Jeśli się nie posłuchasz, nie wracaj do domu!”
Pytam męża, dlaczego nie pozwala? — dziwi się 28-letnia Katarzyna. — Przecież nie idziemy do nocnego klubu, tylko do domu mojej przyjaciółki. Przyjdą tylko dziewczyny. To moja bliska przyjaciółka jeszcze z czasów studiów, mieszkałyśmy w jednym pokoju. Teraz rzadko się widujemy. Wyszłam za mąż, urodziłam dziecko, a ona ciągle jest w pracy. Ale mąż ani myśli! Nie puszcza i koniec. Jest przeciwny takim spotkaniom i imprezom. W ogóle nie uzasadnia swojej decyzji.
Katarzyna wyszła za mąż 5 lat temu, jej córka ma 2 latka, jest bardzo zadowolona ze swojego losu. Mąż jest dobry, nie odmawia pomocy w domu, może spacerować z córką, wykąpać ją, położyć spać. Po prostu idealny ojciec. Córka codziennie z radością wita go z pracy.
W domu Sławek myje podłogi, sprząta, ładuje zmywarkę, zamiata. Kiedy Katarzyna nie ma czasu, szybko zamawia jedzenie z restauracji, sam z przyjemnością gotuje. Kredyt hipoteczny jest na niego, ponieważ Katarzyna nie pracuje. Jego konta są dla żony otwarte — może korzystać z jego kart według własnego uznania.
On mnie uwielbia, wiem to, nie przestaje tego powtarzać, a także dowodzi tego swoimi działaniami. — opowiada Katarzyna.
O takim mężu każda by marzyła. Ale okazuje się, że nie jest ideałem. Czasami jest zazdrosny i zachowuje się po prostu nieadekwatnie. Nie chce puścić żony na imieniny bez względu na wszystko.
Dawniej z ciężkim sercem puszczał mnie na takie spotkania, potem chodził ponury, zrzędliwy, nie rozumie, czemu nie mogę siedzieć w domu. Ale jednak go przekonywałam, choćby po kłótni. Ale to się zdarzało rzadko. W ostatnich miesiącach nigdzie nie chodziłam, bo córka jest jeszcze mała, tak tęskniłam za wszystkimi!
Przyjaciółki Katarzyny są spokojne, porządne, wszystkie mają stabilne i poważne związki z mężczyznami lub są zamężne. Tylko dzieci jeszcze nie mają. Irena, solenizantka, jest jeszcze sama. Ale nie spieszy się z zawarciem małżeństwa — robi karierę. Lubi podróżować, żyje dla siebie. Zalecają się do niej kawalerowie, ale ona ich ignoruje. Ma swoje mieszkanie, solidne stanowisko. Ale teraz nie o tym mowa.
Tak bym chciała pobawić się z przyjaciółkami! — skarży się Katarzyna. — Mama akurat jest na urlopie, nie wykorzystała go w swoim czasie. Może spokojnie zostać z Sonią, ale męża nie da się przekonać. Nawet rozwodem grozi.
Sam Sławek rzadko, ale spotyka się z przyjaciółmi. Chodzi na imprezy firmowe, jesienią łowi ryby z bratem, niedawno spotkał przyjaciela z wojska, zabrał go do baru. Katarzyna nigdy się nie sprzeciwia i spokojnie pozwala mężowi chodzić gdziekolwiek chce. Mąż zawsze wraca na czas, nie spóźnia się, jest dostępny. Katarzyna po spotkaniach nigdy nie wracała pijana, zawsze w przyzwoitym stanie.
Co mam powiedzieć dziewczynom? Że mąż to tyran? — nie rozumie Katarzyna. — Jak one to przyjmą? Przecież Irena tego nie zrozumie. Jak można pojąć, że dorosła kobieta nie może nigdzie wyjść? Wyśmieją mnie.
Co ma zrobić młoda matka? Sprzeciwić się mężowi czy go posłuchać?
Może wymknąć się potajemnie z domu, zostawiając córkę matce. Albo po prostu niczego nie ukrywać — to moje sprawy i będę je rozwiązywać? Jak postąpić właściwie?
