Moja żona chciała nazwać syna imieniem swojego byłego męża!

Sergiusz i Natalia są małżeństwem stosunkowo niedługo, ale już przygotowują się do nowego etapu w swoim życiu – wkrótce zostaną rodzicami. Szczęśliwi rodzice zaczęli aktywnie wybierać imię dla syna. Natalia zaproponowała, żeby nazwać go Irek.

Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że tak nazywał się były mąż Natalii, który zginął pięć lat temu.

Sergiusz nie wiedział, jak miał na imię były mąż jego żony, choć słyszał o tej tragedii. Jednak imię mu się spodobało i zgodził się na nie. Wszystko było w porządku, dopóki nie odwiedziła ich siostra Natalii.

— Zdecydowaliście się, jak nazwiecie dziecko? — zapytała Sylwia.

— Tak! — odpowiedział radośnie Sergiusz.

— I jak?

— Będziemy mieli Irka.

— Irek? Serio? Natalia, a nie przeszkadza ci, że tak nazywał się twój były mąż?

Sergiusz poczuł się nieswojo. Nie spodziewał się takiego podstępu ze strony żony. Kiedy gość wyjechał, postanowił poważnie porozmawiać z Natalią:

— Natalia, rozumiem, że możesz mieć jeszcze jakieś uczucia do niego, ale to jest przesada. Po co mieszać twojego byłego w naszą rodzinę? To ładne imię, ale nie chcę, żebyś nazywała naszego syna imieniem zmarłego ukochanego.

Natalia nie chciała zmieniać imienia. Była wierna swojej decyzji i przekonywała, że jej były mąż nie ma z tym nic wspólnego. Doszło do tego, że Sergiusz zagroził rozwodem. Nie chciał w swoim synu widzieć odzwierciedlenia byłego męża Natalii.

Teściowa próbowała naciskać na zięcia, ale to nie przyniosło żadnych efektów. Nawet Sylwia, czując się winna, próbowała jakoś naprawić sytuację, ale wszystko na próżno.

Na szczęście, Natalia zrozumiała, że imię dziecka nie jest warte zniszczenia rodziny. Chce, aby jej syn dorastał w pełnej rodzinie, więc ustąpiła mężowi. Jednak wciąż nie znaleźli innego imienia.

Jestem pewna, że Natalia była emocjonalnie związana z byłym mężem, ponieważ bardzo go kochała. Chciała specjalnie nazwać syna jego imieniem i myślała, że Sergiusz się o tym nie dowie. Ale wszystko, co tajemnicze, prędzej czy później wychodzi na jaw.

Co by było, gdyby Natalia nie ustąpiła? Czy warto rozwodzić się tylko z powodu imienia przyszłego dziecka? Jak myślicie?