Moja dziewczyna nie rozłączyła się, więc usłyszałem to, co długo przede mną ukrywała

Kiedyś coś się stało z moją dziewczyną i zaczęła się zachowywać zupełnie inaczej. Często mnie unikała, a za każdym razem, gdy ją wołałem, drżała. Zaczęło mi się wydawać, że ma jakieś sekrety, których w ogóle nie zamierza mi zdradzać. Rzadziej bywała w domu i wracała jakaś wystraszona. Zauważyłem też, że zaczęła mnie ignorować, a takie zachowanie trwało około miesiąca.

Pewnego razu powiedziała mi, że idzie z koleżanką do pobliskiego baru, który znajdował się na sąsiedniej ulicy, i poprosiła mnie, żebym za nią nie szpiegował. Wydało mi się to dziwne, ale mimo wszystko zadzwoniłem do niej po godzinie, bo bardzo się martwiłem, że coś się jej stało. Odpowiedziała i powiedziała, że wszystko jest w porządku, żebym się nie martwił.

W tym czasie kroiłem mięso, bo szykowałem dla nas kolację, i byłem po drugiej stronie pokoju, więc telefon był na głośnomówiącym, a sam aparat ładował się. Myślałem, że już się rozłączyła, ale potem usłyszałem rozmowę dziewczyny i jej koleżanki, która powiedziała: „Wkrótce mu o tym powiesz?” Stałem obok stołu i słuchałem ich rozmowy, nawet nie chciałem przerywać w takim ciekawym momencie.

Moja dziewczyna odpowiedziała koleżance, że jeszcze nie będzie mi nic mówić, bo boi się rozstania, ale koleżanka zaczęła ją przekonywać, że zrozumiem i nie zostawię Ireny. Okazało się, że moja dziewczyna była w ciąży, ale bała się mi o tym powiedzieć, bo uważała, że jestem nieodpowiedzialny.

W końcu pobiegłem do sklepu po kwiaty i pierścionek, żeby wręczyć jej prezent, gdy wróci do domu, i oświadczyć się. Wiedziałem, że się zgodzi. Była bardzo zaskoczona, gdy zrozumiała, że zapomniała rozłączyć się. W czasie naszego małżeństwa mamy dwoje dzieci i nawet nie wiem, co bym zrobił, gdybym kilka lat temu nie usłyszał tej szczerej rozmowy przez telefon.