Niedawno moja mama zapytała mnie, kiedy wrócę do pracy. Powiedziała, że będzie opiekować się wnuczką, a my mamy jej za to płacić. Odpowiedziałam, że nigdzie się nie wybieram i że nie dostanie od nas żadnych pieniędzy

Żyjemy z mężem w małżeństwie od około 4 lat. Mamy córeczkę, która niedawno skończyła rok.

Lubię często odwiedzać moją mamę z dzieckiem, ponieważ obok niej mieszka rodzina z trojgiem małych dzieci. Chodzimy tam z wizytą, a nasza córka uwielbia bawić się z tymi dziećmi. Ich tata pracuje za granicą, a mama niedawno wróciła do pracy, więc wszystkimi dziećmi opiekuje się ich babcia Anna, która niedawno przeszła na emeryturę.

Druga córka Anny również przyprowadza swojego syna do niej, więc od rana do wieczora kobieta opiekuje się wszystkimi swoimi wnukami. Dwójkę starszych dzieci zaprowadza i odbiera ze szkoły, odrabia z nimi lekcje, z młodszymi stale spaceruje na dworze. Dzieci tak kochają swoją babcię, że aż miło na to patrzeć. Jest dla nich tak dobra i czuła, że słowami tego nie oddam.

Za opiekę nad wnukami obie córki dają Annie pieniądze, za które może pozwolić sobie na wyjścia z przyjaciółkami i kupno wszystkiego, na co ma ochotę. Ogólnie rzecz biorąc, Anna też jest bardzo zadowolona, wszyscy są szczęśliwi. Oczywiście dzieci nie zaniedbują swojej matki. Myślę, że płacą jej tyle, ile płaciliby niani, ale jest o wiele przyjemniej i spokojniej zostawić swoje dzieci z kimś bliskim.

Jasne, że z boku wygląda to świetnie, że dzieci tak cenią Annę, bo jest niesamowicie wspaniałą babcią i zasługuje na to. Ale niedawno moja mama zaczęła pytać mnie, kiedy zamierzam wrócić do pracy, ponieważ, jak twierdzi, ona również chętnie opiekowałaby się moją córką, swoją wnuczką.

To wszystko jest wspaniałe, ale nie zamierzam teraz wracać do pracy, ponieważ mój mąż dobrze zarabia i zapewnia naszą rodzinę, nie brakuje nam niczego, chociaż oszczędzam i nie wydaję pieniędzy bez potrzeby. Nie mam nagłej potrzeby rzucać wszystkiego, żeby iść zarabiać pieniądze. Chcę cieszyć się macierzyństwem i być blisko dziecka.

Powiedziałam więc mamie, że na razie nie zamierzam wracać do pracy i nie będę zostawiać dziecka z nią. Wtedy mama powiedziała, że będzie przychodzić do mnie w weekendy, może kilka dni w tygodniu opiekować się wnuczką, a ja mam jej za to płacić, żeby mogła sobie pozwolić na kupno wszystkiego, czego chce.

Trochę dziwi mnie podejście mojej mamy do tego, bo uważałam, że babcie same wykazują wielką chęć spędzania czasu z wnukami, żeby po prostu się nimi cieszyć lub pomóc swoim dzieciom, a moja mama okazuje się, że po prostu chce zarobić pieniądze, żeby jej się lepiej żyło?

Po tych jej słowach, w ogóle nie myślę o zostawieniu dziecka z nią, bo nie sądzę, że chce opiekować się wnuczką z miłości, tylko dla pieniędzy. Anna nigdy nawet nie zaczynała rozmowy o tym, żeby jej dzieci płaciły za opiekę nad wnukami, a moja mama od razu prosi o pieniądze. Uważam, że to zupełnie nieodpowiednie z jej strony. Jej mama, moja babcia, kiedy opiekowała się mną, nie brała od niej pieniędzy, a nawet karmiła mnie na własny koszt.