Michał postanowił odejść od żony, która urodziła mu dwoje cudownych dzieci, ale spotkanie z przyjacielem wyjaśniło wszystko

Poznali się jeszcze w czasach szkolnych. Wtedy Anna była piękną dziewczyną, która oczarowywała swoją urodą, gracją i inteligencją.

Jedna z najlepszych, jedna z najpiękniejszych. Wspaniała dziewczyna o prostym charakterze, ale z wielką dumą. Nikogo nie dopuszczała do siebie, poza jednym. Tym, którego wybrała sobie na całe życie. Michał był mądry, charyzmatyczny, przystojny. Oczywiście, zanim poznał Annę, nie myślał, że taki jest. Niczego takiego w sobie nie dostrzegał.

Ale niedawno spotkałem Michała i oznajmił mi, że rozwodzi się z Anną. Umówiliśmy się na obiad, a wtedy opowiedział mi, jakie problemy mają w rodzinie. Nie mogłem uwierzyć własnym uszom!

– Wszystko zaczęło się, gdy zaszła w ciążę. Byłem w szoku, nie wiedziałem, co robić po takiej wiadomości. Przede mną było całe życie. Wszystkie drzwi były otwarte. A ona je tak po prostu zamknęła, nie próbując niczego zmienić czy naprawić.

Odchodzę od niej! Wyobrażasz sobie? Rodzice się ode mnie odwrócili. Wszyscy przyjaciele mnie opuścili, a studia musiałem przerwać, bo trzeba było utrzymać ją i syna. Potem urodziła mi córkę. I co teraz? To nie życie. Ja nie żyję. Ja egzystuję. Pracuję i pracuję. Nie mogę tak dłużej.

Nie wiedziałem, co mu odpowiedzieć.

Po prostu jedliśmy dalej. Potem skończyłem jeść kotleta i nagle zamarłem. Zamarłem z przerażenia i złości, które zaczęły mnie dusić, słuchając, jak ten człowiek mówi o swojej kochanej żonie.

– Wiesz co? Jak możesz tak mówić? Sam jesteś winny, że zaszła w ciążę. A ona? Urodziła ci dwoje cudownych dzieci, które twoi rodzice teraz uwielbiają i nie mogą się nimi nacieszyć. Są ci teraz wdzięczni za wnuki.

Przyjaciele się odwrócili? Jacy? Jestem tutaj. Reszta spędza noce w barach. Połowy z nich już nie ma. Studia przerwałeś? Nigdy nie jest za późno, żeby je skończyć! A pracę znalazłeś taką, gdzie już jesteś na szczycie kariery. Nawet wyżej ode mnie! Kupiłeś dom, domek letniskowy, jeździsz nad morze. Kto jest winny? Żona? Wychowuje dzieci, gotuje, sprząta, kocha cię? Była z tobą od samego początku? Wspierała we wszystkim? Oto niewdzięczność, prawda?

Wtedy przeprosił i odszedł. W szoku. A rano wrócił do żony z wielkim bukietem róż.