Teściowa przyjechała w gości, ale nie planuje wracać. Jak się okazało, wszystko ustaliła z moim mężem
To moje trzecie małżeństwo. Wcześniej świetnie dogadywałam się z matkami moich mężów. Były mi jak rodzina. Z taką sytuacją spotykam się po raz pierwszy.
Pierwszy mąż okazał się bezwolnym słabeuszem. Podczas randek był miły i sympatyczny. Pośpieszyliśmy się z małżeństwem, to był błąd.
Drugi mąż był silny, pewny siebie. Ale jego biznes pochłaniał cały jego czas i siły. Prawie go nie widywałam, miałam tego dość i odeszłam od niego.
Michał, trzeci mąż, oświadczył mi się, gdy miałam 33 lata. Już straciłam nadzieję, postawiłam krzyżyk na swoim życiu osobistym i żyłam sama. Ale los dał mi nową szansę! Naprawdę miałam szczęście!
Miałam szczęście spotkać mężczyznę moich marzeń, niepodobnego ani do pierwszego, ani do drugiego męża. Chcę z nim spędzić starość.
Jednak jest jeden duży problem, który nazywa się – bezczelna teściowa z trudnym charakterem. Ta kobieta uwielbia rządzić, a ja nie lubię się podporządkowywać.
Na szczęście rzadko się widujemy, i starałam się zachowywać wobec niej uprzejmie i życzliwie.
Jakiś czas temu została u nas w gościach. Mijają dni, a ona nadal u nas mieszka. Po dwóch tygodniach zaczęłam dawać jej do zrozumienia, że nasze mieszkanie jest małe.
Na początku ignorowała aluzje, a potem zapytała ze zdziwieniem: „Dlaczego mnie wyrzucasz? Przecież umówiłam się z synem, że teraz będziemy mieszkać razem, jako wielka i szczęśliwa rodzina. Nie wiedziałaś o tym?”
Byłam w szoku. Wieczorem mąż potwierdził jej słowa, po prostu nie wiedział, jak mi to powiedzieć. Po raz pierwszy mieliśmy burzliwą kłótnię. Jestem zdezorientowana i nie wiem, co robić: kocham męża, ale nie chcę mieszkać z jego mamą.
