Poznałem przyszłą teściową, zmieniłem zdanie o małżeństwie

Mój syn Maciek spotyka się z dziewczyną Aliną. Oboje kończą piąty rok studiów. Dziewczyna jest dobra, piękna, pracowita, dobrze gotuje i widzę, że kocha mojego syna. Alina często sugerowała małżeństwo. Niedawno, w Walentynki, Maciek oświadczył się jej. Ślub zaplanowali na sierpień. My z mężem bardzo się cieszymy z ich powodu.

Alina zaprosiła mojego syna do siebie, aby poznał jej rodziców i krewnych. Maciek pojechał poznać rodziców narzeczonej i od razu po przyjeździe jej mama, Ala Stefaniak, powiedziała: „Maciek, jesteś bardzo chudy. Jak zamierzasz nosić moją córkę na rękach z urzędów stanu cywilnego?” Naszego syna wychowaliśmy na taktownego i uprzejmego.

Usiedli przy stole, a wtedy Alina zaczęła opowiadać o szczegółach wesela.

„Maciek, dlaczego nie chcesz normalnego wesela? A co z krewnymi, wiesz, że nasza rodzina liczy 200 osób? Mamy tylko córkę. Wesele musi być takie, jakie powinno być. Twoi rodzice nie chcą pomóc finansowo? Jeśli nie mają, to możemy pożyczyć, a wy potem oddacie z odsetkami. Więc szybko szukaj pracy, żeby nasza Alina niczego sobie nie odmawiała, a potem dzieci pójdą…”, — mówiła bez przerwy przyszła teściowa.

Cały wieczór syn musiał unikać niewygodnych pytań i nieodpowiednich uwag Ali Stefaniak. Kiedy młodzi szli spać, przyszła teściowa powiedziała, że Maciek jest jednym z najlepszych kawalerów Aliny, ponieważ pozostali tylko wciągali jej córkę w różne gierki, a do małżeństwa nie zapraszali. Maciek ledwo wytrzymał tydzień z tą szaloną rodziną. Wrócił do domu bez nastroju i powiedział, że nie chce ożenić się z Aliną. Jej rodzina mu się nie spodobała.

Następnego ranka zadzwonił do narzeczonej i poprosił ją, aby przyszła, a wtedy oznajmił, że wesela nie będzie. Alina płakała, nazywała go maminsynkiem, niepoważnym, że boi się odpowiedzialności. Maciek nie spodziewał się, że wybierając żonę, bierze również całą jej rodzinę. Prawda, jak mówi przysłowie: „Chcesz wiedzieć, jak twoja żona będzie wyglądać w dojrzałym wieku, spójrz na jej matkę.”

Teraz Maciek nie nawiązuje nowych znajomości i dużo pracuje. Wkrótce powinien dostać awans. Cieszę się, że udało mi się wychować syna na mądrego człowieka.