Mama odbiera telefon, a tata pomylił numery i zaczął rozmawiać z zupełnie inną kobietą. Mama milcząco wysłuchała, odłożyła słuchawkę i rozpłakała się. Ledwo udało mi się ją uspokoić

Dawno temu miałem szczęśliwą rodzinę. Najlepszą mamę i tatę. Żyliśmy razem w zgodzie, ciesząc się każdym dniem spędzonym razem. Moi rodzice byli jak gołąbki. Całe dzieciństwo obserwowałem ich i byłem pewien, że moje życie będzie wyglądało tak samo. Mieszkaliśmy w dwupokojowym mieszkaniu.

Ale potem tata otworzył swój sklep. Jego interesy zaczęły błyskawicznie rosnąć. Początkowo byłem bardzo zadowolony, że w końcu będziemy żyć dostatnio i nie będziemy musieli oszczędzać na wszystkim. Ale potem zacząłem zauważać, jak tata zaczął się zmieniać na gorsze. Zaczął się wywyższać, chwalić przed wszystkimi tym, co ma i czego osiągnął.

Potem kupiliśmy duży dom na wsi, a nasze mieszkanie sprzedaliśmy. Przeprowadziliśmy się tam. Wkrótce zaczęliśmy z mamą dostrzegać, że z tatą coś jest nie tak. Coraz dłużej zostawał w pracy, coraz częściej jeździł w jakieś dziwne, wymyślone delegacje. A potem niemal w ogóle nie bywał w domu.

Pewnego wieczoru siedzieliśmy z mamą w kuchni, piliśmy herbatę i czekaliśmy na tatę. To była dwudziesta rocznica ślubu moich rodziców. Choć mama od dawna podejrzewała tatę o zdradę, wciąż go usprawiedliwiała. Rozumiałem ją, przeżyli razem dwadzieścia lat. Mimo wszystko liczyła, że tata przynajmniej podaruje jej bukiet kwiatów i pogratuluje. Nagle telefon. Mama odbiera, a tata pomylił numery i rozmawia z zupełnie obcą kobietą. Mama milcząco wysłuchała, odłożyła słuchawkę i rozpłakała się. Ledwo udało mi się ją uspokoić. Rano tata wrócił do domu z bukietem kwiatów i spokojnie pogratulował mamie. Nie wiedział, że wczoraj pomylił numery.

Mama postanowiła porozmawiać z nim na ten temat. Tata przyznał się do wszystkiego i opowiedział jej całą prawdę. Okazało się, że tata ma inną kobietę. Mają nawet wspólne dziecko. Żył na dwie rodziny już od kilku lat. Mama była w pełnym szoku. Starałem się ją wspierać na wszelkie możliwe sposoby. Mówiłem, że zawsze będę przy niej i jej nigdy nie zostawię.

Niedługo potem tata powiedział mamie, żeby spakowała rzeczy i opuściła jego dom. Będzie mieszkał z nową żoną i wychowywał wspólne dziecko. Mama stanowczo odmówiła wyprowadzki. Powiedziała, że będzie mieszkać w tym domu i nikomu go nie odda. Tata nie miał wyboru i nie sprzeciwił się. Tak żyją już od ponad dwóch lat. Mama przez ten czas wyraźnie się postarzała. Nie dba o siebie, przestała kupować nowe rzeczy, malować się i robić fryzury.

Ja przez ten czas studiowałem na uniwersytecie i mieszkałem w innym mieście. Przyjeżdżałem do mamy tylko na weekendy, i to nie zawsze. Dlatego zauważyłem, jak bardzo zmienia się mama. Rozumiem ją dobrze. Spędzili razem dwadzieścia lat. Nie wiem, jak tata mógł postąpić z mamą w taki sposób.

Dla siebie postanowiłem jedno: kochać raz i na całe życie.