Straciwszy żonę, zasadził 6 000 dębów. Po 30 latach stało się jasne, co zrobił… Wzruszające do łez!
Mężczyzna o imieniu Winston Howes miał wspaniały stosunek do swojej żony, o którą był gotów dbać do końca swoich dni. Jednak gdy jego ukochana odeszła, musiał znaleźć sobie zajęcie, które pomogłoby mu poradzić sobie z bólem straty. W jej pamięci dokonał czegoś niesamowitego, co wprawiło w osłupienie wielu mieszkańców jego regionu.

Para żyła szczęśliwie w latach sześćdziesiątych XX wieku i wydawało się, że nic nie zakłóci ich doskonałych relacji. Wszystko jednak potoczyło się tak, że teraz Winstona Howesa znają wszyscy w okolicy.

Między nimi nigdy nie pojawiały się nawet najmniejsze nieporozumienia z powodu drobiazgów, ponieważ zawsze starali się wspierać nawzajem, by żadne z nich nie znalazło się w trudnej sytuacji. Niestety, wszystko zakończyło się nie tak, jak przewidywali zakochani, i musieli się z tym pogodzić. Ich uczucia były tak silne, że po kilku miesiącach od początku związku zaczęli myśleć o założeniu rodziny. Jednak żona niespodziewanie zmarła, kiedy Winston nawet się tego nie spodziewał.
Wszyscy mieszkańcy ich okolicy bardzo współczuli mężczyźnie, dowiedziawszy się o niedawnym pogrzebie żony Howesa, i starali się go wspierać. On jednak miał plan na wypadek, gdy zostanie całkowicie samotny. Zaczął interesować się ogrodnictwem i posadził w pobliżu swojego domu kilka tysięcy drzew, tworząc cały las. Z lotu ptaka można było zauważyć, że pozostawił niewielkie pole w kształcie serca pośród posadzonego lasu. Oczywiście zajęło to bardzo dużo czasu i wysiłku, a nawet krewni Winstona nie podejrzewali, że w ciągu kilku dekad wszystko tak się zmieni. Większość ludzi z podziwem patrzy na czyn mężczyzny, ponieważ nikt wcześniej nie dokonał czegoś podobnego.

Nikt nie rozumiał, skąd Howes czerpał siły, ponieważ sadził las całkowicie samodzielnie według własnego pomysłu. Oczywiście nikt nie miał zamiaru go za to karać, ponieważ swoimi działaniami poprawił ekologię w regionie, a lokalne władze nawet pochwaliły Winstona. Wygląda na to, że mężczyzna nadal pamiętał swoją zmarłą żonę nawet po tylu latach, ponieważ przez cały ten czas nie znalazł sobie nikogo innego, a jego serce było oddane tylko jednej kobiecie. Pewnego razu Winston wyruszył balonem, aby spojrzeć na swoje dzieło z góry, i był niesamowicie zaskoczony tym, jak pięknie to wygląda. Postanowił nawet zrobić zdjęcie, które później umieścił w internecie.
Obok szczytu serca utworzonego z drzew znajduje się dom, w którym kiedyś mieszkała ukochana Winstona Howesa, więc mężczyzna dba o ten dom nawet po jej śmierci. Z tej historii można wywnioskować, że uczucia nie gasną nawet po stracie ukochanej osoby. Wiele osób szanuje czyn Winstona, uważając go za prawdziwego bohatera, ponieważ dokonał dobrego uczynku. Niektórzy internauci zasugerowali, że to miejsce można uznać za pomnik miłości i wyjątkową atrakcję w tym regionie. Widocznie para nadal żyłaby szczęśliwie, gdyby nie jeden nieszczęśliwy wypadek.
