Nieznany chłopak, który siedział naprzeciw w kawiarni, nakrzyczał na kobietę i poradził jej uspokoić dziecko, ponieważ mu przeszkadza
Gdy Maria siedziała w kawiarni ze swoim 5-letnim synem Kacprem, który głośno narzekał, nieznany chłopak Piotr w sposób niegrzeczny nakrzyczał na nią i nakazał jej uspokoić swoje dziecko.
Maria chciała zjeść śniadanie w kawiarni, więc w dobrym nastroju udała się do lokalu razem z dzieckiem. Ale gdy tylko usiedli przy stoliku, maluch zaczął krzyczeć i płakać. Oczywiście, dobry nastrój kobiety natychmiast zniknął i dołożyła wszelkich starań, by uspokoić syna, ale jej się nie udało. Kacper jej nie słuchał.
Nieznany chłopak Piotr, siedzący naprzeciw, zdecydował, że ta sytuacja mu się znudziła, więc nakrzyczał na Marię. Poradził jej, żeby uspokoiła dziecko, ponieważ mu przeszkadza. Maria, zszokowana i zestresowana, nie mogła nawet nic odpowiedzieć.
A już po sekundzie obserwowała, jak ojciec Piotra, Jan, chwycił go za ucho i nakazał przeprosić. Potem jeszcze powiedział, aby pomógł Marii nosić jedzenie do stolika, ponieważ i tak ma już wystarczająco problemów z dzieckiem. Jan przypomniał niewychowanemu synowi, że zachowuje się w młodym wieku jeszcze gorzej.
Maria była zaskoczona, że Piotr milcząco posłuchał ojca i zrobił wszystko, jak nakazał mu Jan. Podziękowała mężczyźnie za jego wsparcie i pomoc.
