Irena zdała sobie sprawę, że jej mąż sugeruje rozwód i postanowiła odbyć z nim poważną rozmowę. Potem już nigdy więcej o tym nie mówił

– Mamy w pracy mężczyznę – zaczął Adam – który postanowił odejść od żony. Po 20 latach małżeństwa. Wyobrażasz sobie?

Irena spojrzała na męża uważnie.

– Nie, – odpowiedziała spokojnie. – Nie wyobrażam sobie.

Adam był zaskoczony odpowiedzią żony.

– Nie wyobrażasz sobie? – zapytał cicho.

Adam nie rozumiał, jak ktoś może sobie czegoś nie wyobrażać.

“Nie pytam jej, czy wierzy, czy nie – pomyślał. – Proszę ją tylko, żeby to sobie wyobraziła. Co w tym takiego trudnego?”

– Dwoje dzieci – kontynuował – kredyt hipoteczny do spłacenia za mieszkanie przez kolejne pięć lat. A on myśli o rozwodzie. Możesz to sobie wyobrazić?

– Mówię ci, że nie.

– Jest ci ciężko, prawda?

– Dlaczego miałabym to sobie wyobrażać?

– Oczywiście, że tak. W końcu są razem od 20 lat. Dwoje dzieci. Najstarsze ma 19 lat, a najmłodsze 15. Kredyt hipoteczny za mieszkanie nie jest spłacony.

– I co z tego?

– Nic. Nie ma powodu, żeby kontynuować tę rozmowę. Mają też daczę.

– Nie, nie mają.

– Dlaczego nie, skoro mają?

– Nie wyobrażam sobie.

– Kłamiesz, Irena.

– O czym kłamie?

– Że nie wyobrażasz sobie daczy. Mamy tam też domek letniskowy.

– I co z tego?

– Wyobrażałaś ją sobie?

– Tak. I co potem?

– Pytam, jak ciekawie podzielą majątek? Nie mogę sobie tego wyobrazić.

– Jak to nie wyobrażasz sobie? Tutaj wszystko jest dość proste.

– Proste?

– Bardzo proste. Moja żona weźmie wszystko. Daczę, mieszkanie. Samochód i garaż. Nawet łódź motorową.

– Jaką łódź? Nie mają żadnej łodzi.

– Wyobraź sobie, że mają. Więc ona też ją weźmie. A jej były mąż będzie płacił alimenty dla dwóch synów!

– Jakich synów? Mają dwie córki. Jedna z nich wkrótce skończy 20 lat.

– Wyobrażasz sobie?

– Żartujesz sobie? – wykrzyknął Adam. – Oczywiście, że nie. I nie mam zamiaru. Bo nie da się tego wyobrazić. Po co jej to wszystko? I co on z tego ma?

– Dostaje połowę pieniędzy, które potajemnie zbiera od żony. Jest taki zabawny. Myśli, że jego żona nic nie wie o tych pieniądzach. Wyobrażasz sobie to?

– Nie.

– Ale nie powinieneś. Posłuchaj tego. Ona sprzeda tę daczę, którą będzie miała po rozwodzie. Wyobrażasz sobie?

– Po co miałaby ją sprzedawać?

– Żeby kupić mieszkanie dla męża.

– Mieszkanie? Jakie mieszkanie? Jaki mąż?

– Nowego męża. Po rozwodzie trzeba coś zrobić. Więc znajdzie nowego mężczyznę.I tam się spotkają w mieszkaniu. Wyobrażasz to sobie?

– Dlaczego mi to teraz mówisz, Irena? Celowo? Żeby popsuć mi apetyt?

– Nie, nie, nie. Dlaczego bym chciała ci apetytu psuć? Po prostu tak mówię. Bez żadnego powodu. Żeby podtrzymać rozmowę. Sam się o to prosiłeś.

– Nie czujesz, że nie lubię takich rozmów? A może robisz to specjalnie? Żeby mnie rozzłościć?

– Nie chciałem cię rozzłościć. Oczywiście, że nie. Jeśli chcesz, możemy porozmawiać o czymś innym.

– Ja bym chciał.

– W naszej pracy jest kobieta, która zdecydowała się odejść od męża”, powiedziała Irena, – po 20 latach małżeństwa. I to po 20 latach małżeństwa. Wyobrażasz sobie? Taka naiwna. Ma 39 lat! A ona? O czym ona myśli?

Adam nie mógł już tego znieść. Odepchnął miskę z zupą, upuścił łyżkę, wstał od stołu i wyszedł z kuchni.

Adam leżał na kanapie w salonie i oglądał telewizję, kiedy Anna, jego najstarsza córka, usiadła obok niego.

– Tato, w naszym instytucie jest dziewczyna, która podkochuje się w kursanta. Czy potrafisz to sobie wyobrazić?

Adam spojrzał na córkę uważnie.

– Nie, – powiedział surowo. – Nie mogę sobie wyobrazić.

– Zakochała się! A teraz nie wie, co robić. A jeśli będą mieli dzieci? A ona ma tylko dziewiętnaście lat. Potrafisz to sobie wyobrazić?

– Wyobrażam to sobie bardzo dobrze. Na jej miejscu nie spieszyłbym się z dzieckiem.

– Dlaczego?

– Ponieważ jej ojciec jest najprawdopodobniej nieludzkim tyranem. I nie zaakceptuje faktu, że jego córka kocha kogoś innego. Jeśli dowie się, że spodziewa się dziecka, natychmiast ją wyrzuci z domu.

– Myślisz, że to zrobi? – Anna zapytała zamyślona.

– To pewne. Mieliśmy w pracy człowieka, który zrobił dokładnie to samo swojej córce. A ona była taka mądra, taka zdolna. Podobnie jak ty. Rodzice myśleli, że jak córka skończy szkołę, to kupią jej mieszkanie. Ale nic z tego nie wyszło. Moja córka nie chciała studiować. Postanowiła zostać matką. Ojciec musiał ją wyrzucić.

– A jej matka?

– Postanowiła rozwieść się z ojcem, nie ma teraz czasu dla córki. Majątek został podzielony.

– To straszne – powiedziała przerażona Anna. Ich własna córka ma urodzić dziecko, a rodzice myślą tylko o sobie!

– Wyrzekli się jej i przeklęli. Czy potrafisz to sobie wyobrazić?

– Potrafię to sobie wyobrazić – odpowiedziała Anna w zamyśleniu i poszła do swojego pokoju.

“Nie będę się spieszyć z dzieckiem, – pomyślała Anna, – Najpierw skończę studia, dostanę mieszkanie od rodziców, a potem pomyślę o miłości”.

Nagle młodsza córka przyszła do ojca.

– Tato, wyobrażasz sobie? – zaczęła, ale Adam nie dał jej dokończyć.

-Nie, córko! – wykrzyknął Adam. – Nie mogę sobie wyobrazić. I zostaw mnie w spokoju. Dzisiaj sobie już za dużo wyobrażałem. Nie mam już siły. Wróć jutro. Porozmawiamy. Wtedy będziemy sobie wyobrażać.