“Jak postąpić, gdy rodzinie nagle się narzuca…”

Chciałabym się przywitać z wszystkimi i podzielić się swoją historią życia. Jestem dziewczyną o nietypowym imieniu – Aiman.

Niedawno zaczęły się u nas problemy rodzinne. Z sąsiedniego miasta przeprowadzili się do nas na stałe mój wujek i jego córka. To moja kuzynka, ale już nie wiem, jak mam się zachować.

Nasi krewni przyjechali do nas na chwilę i nie wyjeżdżają. Z przodu podają nam każde 60 minut. Przy tym nieustannie potępiają innych ludzi. Mimo że nie osiągnęli w życiu żadnej stabilności.

Jego córka to dla mnie prawdziwa katastrofa! Wzbudza we mnie same negatywne emocje. Siostra w ogóle nie myśli o przyszłości. Nie interesuje się karierą, małżeństwem, stabilnością.

Wychowanie jest okropne, nie nauczono jej żadnych zasad przyzwoitości. Za każdym razem, gdy do nas przychodzą pożądani goście, zachowuje się dość kulturalnie. Ale wystarczy, że przekroczą próg drzwi i odezwać się plotki i obmawianie.

Pewnego razu, na tym tle, mieliśmy poważny konflikt. Mama usłyszała nasze krzyki z sąsiedniego pokoju i nas uspokoiła. Jednak po incydencie moja nowo przyjęta krewna zadzwoniła do wszystkich naszych najbliższych i wyolbrzymiła wydarzenia. Powiedziała całemu naszemu otoczeniu, jaka jestem zła i jak przeszkadzam jej żyć.

Odtąd nie rozmawiamy wcale z moją kuzynką. Ciągle wyraża tylko negatywne emocje. Czuję się tak przygnębiony, że w ogóle nie chcę żyć w domu. Nie mam ochoty wracać tam codziennie.

Codziennie zmuszam się, aby przekroczyć próg mieszkania, swojego domu. Mama ciągle mnie napomina, aby być cierpliwym i pokornym. Najbardziej drażni mnie to, że ciągle wszyscy obgadują innych. Co więcej, teraz wszyscy moi krewni nauczyli się kłamać.

Bardzo chciałabym usłyszeć radę. Naprawdę jestem kompletnie zagubiona i nie wiem, jak dalej postępować. Wielkie podziękowania dla wszystkich, którzy nie pozostali obojętni!