Nie śpię od dwudziestu czterech godzin, głowa mi pęka, dwie kreski… Dzwonię do niego, a w telefonie nieustające sygnały…
Dzwonię do niego, nie mogę już myśleć sama… Test wykazał dwie kreski… Nieustanne sygnały…
Nie spałam przez całą dobę… 2 kreski… Co mam teraz robić? Jak mam teraz ukończyć studia? Boże, jak mam to powiedzieć mamie i tacie? Serce mi pęka, a on akurat wyjechał…
Tak strasznie… Głowa mi pęka… Wybieram numer, a dzwonki trwają wiecznie…:
- Halo, Słońce, cześć… Przepraszam, że tak późno… Nie mogę już myśleć sama… Chyba jednak jestem w ciąży… Płaczę… Co teraz zrobimy?
- … Cześć, kochanie, uspokój się i idź spać, a jutro przyjadę i złożymy podanie do USC, a rano zadzwonię do mojej mamy i powiem: “Cześć, Babciu!”
A na drugi dzień naprawdę przyjechał z ogromnym bukietem białych róż i ogromnym misiem… a teraz mamy cudowne dziecko… które już krzyczy: “witajcie, Babcie!”
A studia ukończyłam… i już tyle razy przekonałam się, że w tym życiu nie ma nic strasznego, jeśli przy tobie jest PRAWDZIWY MĘŻCZYZNA!!!
