Jedna kobieta zadzwoniła do przyjaciółki, aby poskarżyć się na dzieci, ale ta odmówiła słuchania. To bardzo zdenerwowało kobietę
Jedna kobieta zadzwoniła do swojej bliskiej znajomej. Kobieta pokłóciła się z córką. Kipiała z gniewu i obrazy. Córka zachowywała się niegrzecznie, wypowiedziała niesprawiedliwe słowa, wiele rzeczy zostało powiedziane. I mąż córki również włączył się do kłótni, mówiąc niemiłe rzeczy…
I kobieta, pełna urazy, zadzwoniła do Marii i zaczęła opowiadać, jak niewdzięczna jest jej córka. I jakie winy wcześniej popełniała córka. I jaki zły człowiek jest zięć…
Maria trochę posłuchała, a potem powiedziała, że nie będzie mieszać się w rodzinny konflikt. Nie będzie słuchać relacji ze skandalu. I nie będzie słuchać hejtu na bliskich.
– Uspokój się najpierw. – powiedziała Maria. – Nie mów tego, czego będziesz żałować. I nie przekazuj mi rodzinnej kłótni. Zrozumiałam, że się pokłóciliście. Uspokój się najpierw. A potem zadzwoń.
O, jak to oburzyło kobietę! Nawet chciała zadzwonić do Marii jeszcze raz, żeby powiedzieć, jaka ta bezduszna i egoistyczna. Zimna, bez serca!
Ale się wstydziła i pomyślała, że to bez sensu.
Stopniowo uspokajała się. Wieczorem zadzwoniła do córki i przeprosiła. Płakała. Kobieta również płakała. Zrozumiała, że również sama mówiła obraźliwe i złe słowa. Jak zawsze w skandalu. I mąż córki przyjechał i przeprosił. Przyniósł kwiaty.
Kobieta poczęstowała zięcia herbatą. Zamknęła za nim drzwi. Poszła do kuchni i stanęła przy oknie.
Myślała, że Maria jest mądra. Nie zaczęła słuchać plugawych słów na temat córki, rodzinnych tajemnic córki, nieprzyjemnych historii z przeszłości… Nie podsycała ognia gniewu.
Jak wstyd byłoby później! Jak gorzko! Matka powiedziała coś takiego o swoim dziecku. A ludzie chętnie przekazują innym wszystko, co usłyszeli.
Kobieta nabrała odwagi i zadzwoniła do Marii. I podziękowała za naukę. I za chłodny prysznic, który zatrzymał gniewną histeryczkę. I pozbawił możliwości powiedzenia tego, co później przez całe życie żałujesz…
I poszli na spacer aleją. I rozmawiali o życiu. O dzieciństwie. O gwiazdnym niebie. O filmach i książkach. O wielu rzeczach rozmawiali. Bez przekazywania małostkowych obelg, bez plotkowania, bez obelg wobec bliskich. I to było właściwe. I było naprawdę ciepło tej jesiennej nocy.
