Pierwsze nieporozumienia pojawiły się przy okazji planowania wesela. Maksymilian chciał zorganizować wszystko na najwyższym poziomie – wystawnie, z klasą. Orysia nie miała na to pieniędzy. Zgodziłaby się nawet na skromną uroczystość, ale rodzina Maksymiliana nie mogła sobie pozwolić na coś „takiego prostego”
– Córeczko, mam pieniądze – zadzwoniła rano mama. – Planujcie wesele marzeń, żeby teściowa nie mogła powiedzieć, że jej syn przyprowadził do domu jakąś byle kogo. Orysia była bardzo szczęśliwa,… Continue reading "Pierwsze nieporozumienia pojawiły się przy okazji planowania wesela. Maksymilian chciał zorganizować wszystko na najwyższym poziomie – wystawnie, z klasą. Orysia nie miała na to pieniędzy. Zgodziłaby się nawet na skromną uroczystość, ale rodzina Maksymiliana nie mogła sobie pozwolić na coś „takiego prostego”"