Babcia chce, żebym moja córka zjadła słonia

Od kiedy urodziła się Marysia, moja mama przeżywa prawdziwą obsesję na punkcie jej jedzenia. Uważa, że moja córka za mało je i ciągle chce ją dokarmiać. Nawet wymyśliła, że mała ma jakieś “chroniczne niedożywienie”.

Kiedy przyjeżdżamy do mamy, dom wypełnia się aromatami pysznych potraw. Babcia gotuje świetnie, ale Marysia nie jest w stanie zjeść wszystkiego, co przygotowuje. Niezależnie od tego, ile moja córka zje, babcia zawsze znajdzie coś jeszcze, co “musi” spróbować.

“Zjedz chociaż jedną łyżeczkę tych klusek, kochanie. Przecież babcia tak się starała!” – mówi, a Marysia zaczyna płakać. Czuje się przytłoczona i winna, że nie może zjeść więcej.

Zaczęłam się martwić o zdrowie córki. Przecież takie przejadanie może prowadzić do problemów żołądkowych. Poza tym, to straszne, że taka mała dziewczynka czuje się winna, gdy nie zje wszystkiego, co jej podano.

Mój mąż jest wściekły na moją matkę. Grozi, że zabroni jej widywać się z Marysią, jeśli nie przestanie zmuszać naszej córki do jedzenia. I szczerze mówiąc, rozumiem go.

Nie chcę się kłócić z mamą, ale muszę coś z tym zrobić. Muszę wytłumaczyć jej, że takie zachowanie szkodzi Marysi. Że dziecko samo wie, kiedy jest głodne, a kiedy najedzone.