Babcia nigdy nikogo o nic nie prosiła. I oto dlaczego

Nasza babcia skończył jej się chleb. Co więcej, dodatkowo zachorowała. I co teraz zrobić? Chciała poprosić sąsiadkę, żeby poszła po chleb, ale zmieniła zdanie i zjadła barszcz bez chleba. Wszystko było dobrze, nic strasznego się nie stało. Jednak sprawa nie dotyczyła samego barszczu, lecz tego, że nie poprosiła o pomoc.

Dlaczego? Kobieta była już w sytuacji, gdy poprosiła o pomoc. Poprosiła sąsiadkę, żeby kupiła jej mleko, ponieważ babcia sama nie mogła wyjść. Sąsiadka zgodziła się pomóc, ale… jednak przyjechała z mlekiem dopiero następnego dnia. Ponieważ nie udało jej się wcześniej, a chora babcia czekała i się martwiła. Jednak ostatecznie obyło się bez mleka.

Przez długie lata babcia zrozumiała, że trzeba polegać tylko na sobie i nigdy o nic nie prosić. Trzymała się tej zasady praktycznie przez całe życie. A jeśli już miała kogoś o coś poprosić – to tylko w bardzo wyjątkowych sytuacjach, kiedy nie było innej możliwości.

Nigdy nie brała pieniędzy na kredyt, starała się obejść bez nich. Na przykład, jeśli poprosisz o pożyczkę, dostaniesz ją, a potem ludzie mogą się obrazić. Albo bliscy mogą nie być zadowoleni? Po co więc brać pożyczkę, jeśli potem będziesz się martwić, czy wszystko jest w porządku, z powodu tego, że coś pożyczyłaś?

Ani dzieci, ani dorośli, ani nikt inny nie potrzebuje prosić – takie zasady przyjęła sobie babcia. Czy w wyjątkowych przypadkach – na przykład, gdy wystąpi bardzo silny atak. A jeśli nie – to po prostu leczyć się sama. Położyć się, odpocząć, wypić lekarstwo i jeśli trzeba – wezwać karetkę. Ale nie prosić o pomoc. Dzięki temu można spokojnie spać i nie martwić się, że komuś przeszkodzisz.

Jeśli jest jakaś uroczystość i nie zostałeś zaproszony przez krewnych: czy to córka, syn, bliscy czy przyjaciółka – nigdy nie nalegaj na udział. Lepiej zostać w domu, niż żałować siebie.

Tak! Bardzo ważne jest, aby nie żałować siebie. Jeśli pojawią się złe myśli, że wychowałaś dzieci, a po chleb czy mleko nikogo nie ma, żeby pójść – od razu pojawia się uraza i litość dla siebie. A to zbędne nerwy i odpowiednio niepotrzebnie stracone zdrowie.

Nic nie prosiła i dzięki Bogu, że dał jej możliwość przeżycia życia bez próśb. Bez próśb o pomoc, o chleb, o mleko, o wrażenia. A wtedy Pan Bóg daje ci zarówno pomoc, jak i chleb, mleko oraz wrażenia. A także czyste sumienie.