— Będę dzwonić do twojej mamy, jeśli ty będziesz dzwonić do mojego ojca — postawiła warunek żona

W ciągu ostatniego półrocza relacje małżonków znacznie się pogorszyły. Alina zauważyła, że mąż, wracając od swojej matki, stawał się nadmiernie nerwowy i zły.

Wiele razy pytała go o przyczynę takiego zachowania, ale nie uzyskała jasnej odpowiedzi.

Alina postanowiła czekać, aż Aleksander wreszcie odważy się z nią porozmawiać.

— Kiedy zaczniesz rozmawiać z moją mamą? Ile jeszcze będziesz się migać? — warknął mężczyzna, siadając przy stole.

— O czym mamy rozmawiać? — wzruszyła ramionami Alina. — Przez pięć lat nie miałyśmy kontaktu, po co teraz go nawiązywać?

— Bo to nie jest normalne, że z nią nie rozmawiasz — uderzył pięścią w stół mężczyzna.

— Co konkretnie jest nie tak? — poprosiła o wyjaśnienie kobieta. — Nie mamy wspólnych tematów z Krystyną. Rozumiesz?

— Tematy zawsze można znaleźć, trzeba tylko chcieć — moralizował Aleksander. — O polityce, o pogodzie…

— W takim przypadku to ona będzie mówić, a ja słuchać — uśmiechnęła się ironicznie Alina. — Bzdura.

— Po prostu spróbuj. Daj jej szansę nawiązania z tobą relacji — błagał mężczyzna. — Mama bardzo przeżywa, że ją ignorujesz.

Kobieta mimowolnie uniosła brwi. Nigdy nie miała wspólnych tematów ze swoją teściową.

W pierwszym roku małżeństwa Alina próbowała się zaprzyjaźnić z Krystyną, ale nic z tego nie wyszło. Teściowa znajdowała w każdym jej słowie ukryty podtekst i zaczynała ją za to krytykować.

Kobieta wyładowywała się z byle powodu, a potem przy Alinie mówiła Aleksandrowi, jakie głupoty, jej zdaniem, powiedziała jego żona.

Alina czerwieniła się ze wstydu, a Krystyna czerpała satysfakcję z wystawiania jej na pośmiewisko jako nieudolnej i naiwnej.

Alinie wystarczyły dwa miesiące, po czym powiedziała mężowi, że nie chce więcej kontaktować się z jego matką.

Wtedy Aleksander obojętnie podszedł do jej słów i pozwolił jej samej podjąć decyzję.

Bardzo szybko Krystyna zauważyła, że synowa unika jej, nie odbiera telefonów, nie odpowiada na wiadomości.

Gdy spotykała ją twarzą w twarz i żądała wyjaśnień, Alina twierdziła, że niczego nie widziała, nie słyszała, była zajęta, chciała odpowiedzieć później, ale zapomniała.

Krystyna była bystrą kobietą i szybko zrozumiała, że synowa kłamie.

Powoli odpuściła i rozmawiała tylko z synem. Jednak niespodziewanie ponownie poruszyła temat niechęci synowej do kontaktu.

Aleksander nie wytrzymał nacisku matki i zaczął przekonywać Alinę, że powinna spróbować ponownie nawiązać kontakt.

Kobieta zastanowiła się nad jego słowami i uświadomiła sobie, że jej mąż prawie nie kontaktuje się z teściami.

— Leszek, dlaczego nie rozmawiasz z moimi rodzicami? — zapytała męża Alina.

— Jak to nie rozmawiam? Rozmawiam, gdy przyjeżdżają — zdziwił się Aleksander.

— Mówisz “dzień dobry” i “do widzenia”? — zmarszczyła brwi kobieta. — Dlaczego nie rozmawiasz z nimi o polityce czy pogodzie?

— To jakieś bzdury — skrzywił się mężczyzna.

— Ale próbujesz mi wmówić te same bzdury! — przypomniała mu Alina jego wcześniejsze słowa.

— To co innego. Zięć nie musi skakać przed teściami — z ważną miną powiedział Aleksander, a Alina zrozumiała, że powtarza słowa Krystyny.

— Czyli synowa powinna skakać przed teściami? — zapytała Alina.

Mężczyzna głupio się uśmiechnął i spuścił wzrok, zdając sobie sprawę z braku logiki w swoich słowach.

— Dlaczego masz być lepszy ode mnie, jeśli nie musisz rozmawiać z moimi rodzicami, a ja z twoimi muszę? — naciskała na męża Alina.

— Byłoby dobrze dla wszystkich, gdybyś z mamą nawiązała relacje — wymamrotał cicho Aleksander.

— Dla kogo byłoby dobrze? — nie odpuszczała kobieta. — Dlaczego mamy rozmawiać?

Mężczyzna, nadal głupio się uśmiechając, drapał się po głowie. Sam nie wiedział, co odpowiedzieć.

— Tak się przyjęło — odpowiedział niepewnie Aleksander.

— Gdzie i przez kogo? — Alina zasypała męża pytaniami.

— Tak jest u ludzi…

— Zależy u których — odparła kobieta. — Umówmy się tak: ja będę dzwonić do twojej mamy, jeśli ty będziesz dzwonić do mojego ojca. Powinniśmy nawiązać kontakt oboje. Uważam, że to sprawiedliwe.

— O czym mam rozmawiać z teściem? — skrzywił się mężczyzna. — Nawet płeć mamy inną…

— Rozmawiaj z moim ojcem — zaproponowała Alina. — Macie tę samą płeć, na pewno znajdziecie temat. Spróbujemy? Jeśli wytrzymasz rozmowy z moim ojcem, będę rozmawiać z twoją matką. Ona i tak będzie mnie strofować za każde słowo, które jej się nie spodoba.

— Dobrze! Wystarczy tydzień? — zgodził się zdecydowanie Aleksander. — Jestem towarzyski, więc myślę, że nie będę miał problemów z rozmową z Sergiuszem.

— Nie mów “hop”, póki nie przeskoczysz! — uśmiechnęła się kobieta, przewidując, że mąż szybko się podda.

Jeszcze tego wieczoru Aleksander zadzwonił do teścia i zaczął rozmowę na luźny temat. Wiedział, że mężczyzna pasjonuje się wędkarstwem, więc udawał zainteresowanie tym tematem.

Po trzech dniach Alina zauważyła, że mąż się krzywi, słysząc dzwonek telefonu.

Mężczyzna zaciskał usta i wyłączał dźwięk w smartfonie. Kobieta to zauważyła i zapytała, kogo unika.

— Dlaczego nie chcesz odebrać? — zapytała Alina, mrużąc oczy.

— To z pracy, męczą mnie. W domu odpoczywam — zażartował mężczyzna.

Jego kłamstwo szybko wyszło na jaw. Po pół godzinie rozmowy Alinie zadzwonił ojciec.

— Dlaczego zięć nie odbiera? Obiecał pojechać ze mną na ryby, a teraz się chowa — zdenerwowany sapał Sergiusz. — Czekać na niego czy nie?

— Już pytam — obiecała Alina i podeszła do męża z uśmiechem. — Dlaczego nie odbierasz mojego ojca? Obiecałeś jechać na ryby…

— Dzwonił? — udawał zaskoczenie Aleksander.

— Tak — uśmiechnęła się żona, zakrywając mikrofon w telefonie.

— Powiedz, że śpię, proszę — szepnął mężczyzna. — Poddaję się. Nie mogę z nim, ty też nie musisz rozmawiać z moją matką, jeśli cię tak męczy.

Alina zaśmiała się i kontynuowała rozmowę z ojcem.

— On już śpi, zachorował — skłamała kobieta, czym bardzo zmartwiła Sergiusza.

Problem braku komunikacji z teściową rozwiązał się sam.