Chcieliśmy spokojnie posiedzieć rodziną, a skończyło się kłótnią. Jak dorośli uczyli życia młodych…

To spotkanie rodzinne było zaplanowane z wyprzedzeniem. I oto cały dzień gospodynie przygotowywały jedzenie… A mężczyźni sprzątali w domu.

I już wieczór, wszystko gotowe, stół nakryty. Goście na miejscu. I oto wszyscy już siedzieli, rozmawiali, dzielili się swoimi nowinami. A także pili alkohol. I oto dorośli już się wygadali i zaczęli pytać dzieci, jak widzą swoją przyszłość i gdzie planują się dostać.

– Ty już kończysz szkołę. Jakie masz dalej plany? Na kogo planujesz się dostać?

– Oj, tak w ogóle to jeszcze nie wiem… myślę o jakiejś intelektualnej profesji. Nie chcę pracować na siłę… ciężka praca nie dla mnie! Tak i ojciec mi mówi, że trzeba coś lepszego wybrać.

– Oho! A ja całe życie pracowałem rękami i było w porządku! I zarabiałem pieniądze. Twój ojciec nawet nie chciał mnie słuchać, wybrał sobie jakąś bzdurę. Żadnej stabilności u niego nie ma. Oto wybrał sobie profesję!

– Tato! Chciałem pracować w innej dziedzinie i teraz w niej pracuję. Wszystko mi się podoba. Moje zarobki w zupełności wystarczają na życie rodzinne. I nie trzeba zmuszać moich dzieci do myślenia inaczej. Niech same decydują, na co chcą się uczyć!

– No a gdzie twój staż! Za co na emeryturze będziesz żyć!

– Skończmy ten temat! I tak przez to całe życie się kłócimy…

I po tym wszyscy zaczęli rozmawiać na inny temat. Tylko dziadek kontynuował eskalować konflikt na ten temat.

– Tak, chcę porozmawiać z dziećmi sam na sam! Chodźcie dzieci, odejdźmy! – powiedział dziadek.

Minęło kilka minut, jak dziadek zaczął krzyczeć i denerwować się. Bo nikt nie chciał ciężko pracować rękami. Dzieci opowiedziały, kim planują być…

– Och, straszne! Co to za wybory!!!

– Ale przecież czas nie stoi w miejscu… wy w swoim czasie wybieraliście profesję, a my później! Teraz to popularne.

– Och, to wszystko dlatego, że jesteście jeszcze młodzi!

Wtedy przyszedł jego syn i zaczął tłumaczyć.

– Dzieci mają rację. Czas płynie i wszystko się zmienia. Teraz już całkiem inne kierunki są interesujące i popularne. Dobrze zrobiłeś. Przepracowałeś swoje, zasłużyłeś na dobrą emeryturę. Znają cię jako dobrego człowieka. I teraz niech dzieci wybierają, co dalej robić i na co się uczyć. To ich życie i ich wybór.

Po tym dziadek się obraził.

– Tak, Olga, chodźmy do domu. Nas tu nie chcą widzieć! Wnuki przeciwko mnie! – zwrócił się dziadek do żony.

– Nie martwcie się, dzieci. On się uspokoi! – odpowiedziała babcia i poszła do wyjścia.